środa, 28 czerwca 2017

Ale to już było.

Tyle się dzieje.  Tak wszystko bywa ostatnio przewartościowane, ze postanowiłem przypomnieć to co napisałem prawie cztery lata temu, a co moim zdaniem nic nie straciło na aktualności


W grudniu 2013 roku składając życzenia noworoczne czytelnikom mojego bloga, napisałem życząc aby:

-Utworzono 49 województw i zlikwidowano powiaty.  Ten powrót do stanu sprzed 1999 roku przyniesie naszemu krajowi ogromne oszczędności, a przede wszystkim zapewni równomierny i harmonijny rozwój całej naszej ojczyzny.

-Wprowadzono solidarny system emerytalny, w którym wysokość emerytury będzie uzależniona głównie od ilości przepracowanych lat, a wszyscy w tym systemie będą traktowani równo, zgodnie z konstytucją RP

-Zlikwidowano KRUS.

-Zlikwidowano podatek dochodowy przy pobieraniu którego dominują w Polsce oszustwa, patologie, kreacje i wiele innych negatywnych zjawisk.   Przyniesie to nam ogromne oszczędności i wielką redukcję urzędniczych, doradczych i prawniczych etatów. 
Podatek ten powinien zostać zastąpiony podatkiem obrotowym.

-Przywrócono w znacznej mierze Polakom własność banków przez wykup akcji, fuzje i inne tego typu działania.

-Wprowadzono elementy reform na wzór węgierski, a szczególnie w dziedzinie energetyki, telekomunikacji, handlu i bankowości.

-Utworzono setki tysięcy porządnie płatnych miejsc pracy przez realizację inwestycji państwowych.  Co prawda powołano już spółkę Inwestycje Polskie, ale ona do tej pory nic nie zrobiła oprócz powołania 8 prezesów i druku wizytówek, papierów firmowych i innych podobnych działaniach.

-Przeprowadzono realną i solidną reformę sądownictwa polegającą na znacznym skróceniu  terminów wydawania wszelakich wyroków, a także wprowadzono prawdziwą, materialną odpowiedzialność sędziów, prokuratorów i adwokatów za sposób ich działalności, podejmowane decyzje, popełnione błędy, opóźnienia, zaniechania i inne tego typu działania.

-Zlikwidowano gimnazja

-Wprowadzono zasadę, że to rodzice decydują o tym czy dziecko ma iść do szkoły w wieku 6 czy 7 lat.

-Przeprowadzono rzeczywistą, jasną i klarowną reformę służby zdrowia.

-Wprowadzono zasadę 3 x 5 zł.  czyli 5 zł za każdą wizytę u lekarza, za każdą refundowaną receptę i za każdy dzień pobytu w szpitalu.

-Zlikwidowano finansowanie partii politycznych z budżetu państwa.  Nie może tak być, aby politycy sami o sobie mówili, iż są przestępcami bo się dają przekupić.

-Zmieniono ordynację wyborczą, a przede wszystkim wprowadzono Jednomandatowe Okręgi Wyborcze i zasadę dwu-kadencyjności na wszelkich wybieralnych funkcjach publicznych.

-Zaniechano zagranicznych misji wojskowych.

-Aby skończono z nachalną pro-unijną propagandą, a szczególnie tą dotycząca darów z UE ( podawać należy zawsze wielkość naszych składek do UE, koszty pozyskania i rozdziału owych darów, wielkość wkładów własnych, a także procent wykorzystania poszczególnych funduszy). 

Ponadto pragnę kolejny raz zwrócić uwagę, iż:

 " DARY SZERZĄ TYLKO NIEDOŁĘSTWO I ZŁĄ WOLĘ, LENISTWO I CHCIWOŚĆ"


-Zdecydowanie ograniczono liczbę urzędników wszelkich szczebli w Polsce.

-Podjęto rzeczywistą, realną i zdecydowaną walkę z korupcją w naszym kraju.

-Zlikwidowano senat i ograniczono o połowę liczbę posłów.



NATOMIAST BYDGOSZCZANOM ŻYCZĘ GŁÓWNIE, ABY:

-Szybko (w dwa lata), sprawnie i dobrze wybudowano odcinek drogi ekspresowej S5 od Gniezna do Nowych Marz.

-Przeprowadzono rzeczywiste inwestycje na bydgoskim lotnisku, w tym istotne inwestycje dotyczące cargo.

-Zmodernizowano dworzec Bydgoszcz Główna

-Pobudowano obwodnice autostradowe i trasy średnicowe z bezkolizyjnymi skrzyżowaniami.

-Dokonano na szeroką skalę modernizacji i remontów bydgoskich kamienic i bydgoskich ulic tak, aby miasto odzyskało swój dawny urok i ponownie mogło być nazywane małym Berlinem.



Minęły lata, a mój blog nadal jest.

Nie chciałbym być tym prorokiem, lecz jestem.

Nie chciałbym mieć racji, ale dlaczego mam?

Oprócz remontu dworca, sześciolatków i remontu kilkunastu bydgoskich kamienic, po prawie czterech latach od tego mojego wpisu, nic się nie zmieniło.   DLACZEGO?

Moim zdaniem to co proponuję jest dużo lepsze od tego z czym mamy do czynienia.   Można się nie zgadzać z moją wizją, ale czy ktoś ma lepszą?  PiS cienki jest personalnie.  Brak logiki, brak inteligencji, brak doświadczenia, brak wiedzy i parę innych braków czyni z nich doskonałą tarczę do której strzelają interesowni typowi przedstawiciele III RP.   Pragnąc skutecznie z nimi walczyć trzeba być lepiej poinformowanymi i przygotowanymi do owych rozgrywek niż owe Szejnfeldy, Kierwińskie czy inne Scerby.

Trzeba być logicznym i na tej zasadzie wykazywać im ich głupotę.  HGW nic nie wiedziała o reprywatyzacji. Jeżeli ktoś w to uwierzy to z kimś takim nie ma sensu dyskutować.

Gość (ów powszechnie znany niby mecenas) przychodził do biura i straszył, żądał, mówił o zmianie szefa, a teraz okazuje się, że HGW nie stanie z powodów ..... przed komisją.  To jak to rozumieć?  To jej kumpel.

Mądrej głowie dość dwie słowie i pewnie HGW to wie.  To dlaczego tego w praktyce nie zastosuje?

Twierdzę, że to koniec PO.  Niestety one kreatury zmienią nazwę i znowu walczyć będą, tylko pod przemalowanym sztandarem, o "demokrację".

Żal mi ich, ale czy oni potrafią inaczej?   Czy oni są przedstawicielami narodu?  I czy, tak się dzieje głównie dzięki bierności zdecydowanej większości narodu?

Smutne to i przykre, ale jakże prawdziwe.

To Wasza (nie moja) wina.  Wina tych co na co dzień twierdzą, że się polityką nie interesują.  Oni nie mając pojęcia o tym, że owa garstka cwaniaków to wykorzystuje robiąc z nich głupców i rządząc nimi właśnie dlatego, że oni twierdzą, że się polityką nie interesują.

Pewnie nikt nie przeczyta tego co powyżej napisałem.   Ale, moim zdaniem, pisać trzeba bo zawsze jest nadzieja.

Bądźmy sobą, walczmy i nie dajmy się zgnębić i nie dajmy sobą manipulować sprytniejszymi i cwańszymi od nas.

niedziela, 25 czerwca 2017

Festyn w Smukale.

Dzisiaj w najpiękniejszej bydgoskiej dzielnicy - Smukale, odbył się już dziesiąty, jubileuszowy Rodzinny Festyn Parafialny.  Organizatorem była parafia P.W. Przemienienia Pańskiego z Opławca.

Była moc atrakcji (niektóre z nich na poniższych zdjęciach), dużo dobrego jedzenia i picia, a także loteria fantowa, podczas której sprzedano parę tysięcy losów.  Nagrody w loterii były bardzo atrakcyjne, m.in. rowery, laptop czy podkaszarka spalinowa.

Prowadzący (z lewej) i gospodarz festynu - ks. proboszcz

Dziecięcy, parafialny zespół wokalny.

Zespół jazzowy z bydgoskiego Pałacu Młodzieży.


Jan Wojdak z zespołem Wawele.

Pokaz ogniowy.

Występowały także dwa zespoły ludowe z Ukrainy.  Jeden z Karpat, a drugi z Donbasu, a także zespół grający w prawie oryginalny sposób utwory grupy Dżem.

piątek, 23 czerwca 2017

Ster na Bydgoszcz - 10

Dzisiaj rozpoczęła się 10 edycja Bydgoskiego Festiwalu Wodnego znanego pod nazwą "Ster na Bydgoszcz".

Rozpoczęła się koncertem dwóch zespołów, na które pomimo deszczu i chłodu przybyły tysiące bydgoszczan.

Atmosfera na pięknej bydgoskiej Wyspie Młyńskiej była wspaniała.

Najpierw wystąpiła Daria Zawiałow wraz z zespołem.  Zaśpiewała dynamicznie i energetycznie. Ciekawy występ.

O  21.30  rozpoczął się koncert Krzysztofa Cugowskiego wraz z zespołem "Bracia",

Na początek synowie złożyli ojcu życzenia z okazji "dnia taty", a potem zaczęła się prawdziwa uczta muzyczna.

Pierwszy wystąpił Piotr Cugowski, potem Wojtek Cugowski, po nich Krzysztof Cugowski, a później wystąpili wszyscy razem.  Potem występy odbywały się w różnych konfiguracjach.  Artyści porwali publiczność do wspólnej zabawy, wspólnych śpiewów, a oklaskom dla artystów i komplementom pod adresem widzów było bardzo dużo.  Były utwory z najnowszej płyty Braci, a także kilka starych przebojów Budki Suflera oraz przeboje Braci.

Kapitalny i wspaniały koncert.

Dziękuję organizatorom (miasto Bydgoszcz)  za te cudowne chwile.

Poniżej program festiwalu i kilka zdjęć z dzisiejszego koncertu:


Daria Zawiałow wraz z zespołem.

Daria Zawiałow

Piotr Cugowski

Krzysztof Cugowski

Tata z synami



                                                                Zobacz także:

                                                              Ster na Bydgoszcz 2016 rok

Czerwiec.

 Czerwcowe kwiaty są najbardziej kolorowe, najmocniej pachną i w ogóle są najpiękniejsze.




                                     Ale czasami na te piękne kwiaty spadają gwałtowne ulewy.



środa, 21 czerwca 2017

Absurdy i żerowanie na bydgoszczanach.

Jak czytamy na portalu bydgoszcz24.pl,  niedawno doszło do kolejnych podwyżek pensji dla prezesów spółek komunalnych. Radni i prezydent hojną ręką, za pieniądze bydgoszczan dali znaczne podwyżki sowim kumplom z miejskich spółek.  Teraz ci giganci intelektu i przedsiębiorczości zarabiają tyle co ministrowie RP. Absurdy z tym związane są moim zdaniem totalne.  I tak twórca upadku Zachemu będzie teraz zarabiał 17 600 zł., a jak znamy życie to tak naprawdę z różnymi dodatkami i przywilejami pewnie ze 30 tys. zł. miesięcznie.  Warto było wchodząc w wyjątkowo dla owego prezesa, korzystny układ prywatyzacyjny, pozbawić pracy parę tysięcy osób i doprowadzić do upadku największego bydgoskiego zakładu pracy.

Cały artykuł -link

Poniżej fragment tego artykułu:

Bydgoskie spółki komunalne nie są olbrzymami, ale i tak widełki pozwalają na przyznaniu członkom zarządu pensji niemałych. Zakładając, że Leśny Park Kultury i Wypoczynku jest spółką małą, zatrudniającą nie więcej niż 50 osób, prezesowi Heymannowi można wypłacać pensję stałą w wysokości dwóch, trzech lub  czterech wielokrotności średniej, czyli albo „tylko” 8,8 tys. zł albo aż 17,6 tys. zł.
Zapytaliśmy, czy prezydent będzie rekomendował radom nadzorczym wysokość wynagrodzeń dla prezesów. - Ustalenie uposażeń zarządów spółek komunalnych zostanie dokonane w uchwałach Zgromadzenia Wspólników poszczególnych spółek.,Dopuszczalną wysokość wynagrodzenia członków zarządu określa ustawa z dnia 9 czerwca 2016 r. o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami i uzależniona jest od skali działalności spółki – odpowiedziała Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta.
Tak się składa, że zgromadzeniem wspólników  w spółkach będących własnością miasta jest prezydent miasta, czyli to Rafał Bruski podejmuje decyzje. To ile wynosi wynagrodzenie prezesa Marcina Heymanna? Rada nadzorcza uchwałą z 22 marca 2017 roku  ustaliła, że ma zarabiać 13,2 tys. miesięcznie plus 25%  „wynagrodzenia uzupełniającego”.

Mój komentarz: 

A jak działa pan prezes z Myślęcinka?

Pisałem o tym wielokrotnie.  Także na moim blogu.  Po arboretum w ogrodzie botanicznym zniknęły nawet tablice informujące o tym wspaniałym dziele.  Pozostały liche drzewka i góra jedna trzecia z tych roślin, które na początku posadzono.  I o to mam największy żal do zarządzających parkiem.


Jesień 2014 smętne resztki po sporej części arboretum

Tablica najpierw wyblakła (jesień 2014), a potem w ogóle wszystkie tablice informujące o arboretum usunięto.  Pozostały wspomnienia i marne resztki.


Niestety przykładów niegospodarności i braku nadzoru jest wiele.  Poniżej kolejny z nich:

Przy drewnianym mostku prowadzącym w stronę ogrodu botanicznego posadzono na wiosnę kilkadziesiąt drzewek.  Niestety ponad połowa z nich już uschła.

Zdjęcia wykonane 21.06.2017 r.


A najśmieszniejsze jest to, iż około pięciu lat temu w tym samym miejscu posadzono kilkadziesiąt pięknych brzózek, ale po trzech latach już żadnej z nich nie było.  Brak osłon, brak podparcia, brak podlewania, brak zasilania i odchwaszczania.

Za te marnotrawstwa płacą bydgoszczanie, a pan prezes dostaje sowite podwyżki.

I tak wszędzie i tak bez końca.

A bydgoszczanie śpią i pozwalają na to.


czwartek, 15 czerwca 2017

Boże Ciało.

Boże Ciało w Sarbinowie, Chłopach i Mielnie:

Plaża w Sarbinowie

Plaża przed Mielnem.



Sarbinowo

Nowe molo w Chłopach.

Mielno - klasyka.

niedziela, 11 czerwca 2017

Czerwcowa niedziela.

Dużo w tą piękną niedzielę się działo, a parę wydarzeń obserwowałem.  Coś tam na aparacie fotograficznym zapisałem, a niektóre na mojego bloga podałem.

Niedziela budzi się do życia.



Jarmark Świętojański na bydgoskim Starym Rynku.


Duże brawa zebrały śpiewające i tańczące kilkuletnie dzieci.



Zwycięskie panie (jedna się gdzieś zapodziała, ale po paru minutach przyszła po nagrodę)

Zwycięzcy panowie.

sobota, 10 czerwca 2017

Czerwiec w ogrodzie botanicznym w Myślęcinku.

Chociaż pochmurno i deszczowo, ale jak pięknie i jak pachnie.  Poniżej kilkanaście zdjęć wykonanych dzisiaj w ogrodzie botanicznym w Myślęcinku:


















sobota, 3 czerwca 2017

Piękna czerwcowa sobota - piosenki i siatkówka.


O dwunastej w pięknym parku na terenie Nadleśnictwa Żołędowo odbyła się pierwsza edycja:



Występowała młodzież szkolna.  Z podziwem słuchałem i oglądałem prawie (a czasami wręcz) profesjonalne występy solistów, solistek, duetów i zespołów.  Bardzo ładny koncert i szkoda, że tak mało widzów miało okazję go oglądać.  Może zawinił brak informacji o konkursie.

Poniżej kilka zdjęć uczestników koncertu:





Z Żołędowa pojechałem (oczywiście rowerem) do Myślęcinka i akurat zdążyłem na dwa mecze siatkówki plażowej.  Oglądałem mecz o III miejsce, a także mecz finałowy turnieju siatkówki plażowej.   Siatkówka na najwyższym światowym poziomie (występował m.in. wicemistrz świata w tej dyscyplinie).   Dyscyplina bardzo ciekawa, widowiskowa, dynamiczna, pełna zaskakujących, a często i zadziwiających zagrań.  Z wielką przyjemnością siedziałem na najwyższym rzędzie trybuny. Z prawej strony miałem piękne jeziorko, a na wprost mecze.  Cudna pogoda, wspaniałe miejsce i fantastyczna impreza.

Na pierwszym planie mecz o pierwsze miejsce, a w głębi mecz o trzecie miejsce.


Puchary i nagrody czekają na zwycięzców

Od lewej (stoją) zdobywcy pierwszego miejsca, dalej drugiego, potem trzeciego i na końcu czwartego.



Po zawodach pojechałem do ogrodu botanicznego i siedząc na ławce (mając przed sobą widok jak poniżej) przez ponad godzinę słuchałem powieści Stevena Saylora "Rubikon" (polecam cały cykl 12 powieści pod zbiorczym tytułem "Sub rosa").