wtorek, 29 listopada 2011



W innym pięknym miejscu Bydgoszczy, na samych jej obrzeżach, na tarasie w Myślęcinku, ograniczony ulicami Gdańską i Jeździecką oraz myślęcińskim parkiem, leży wspaniały teren inwestycyjny.  To kilka hektarów ziemi położonych na obrzeżu najładniejszego polskiego parku z cudownymi widokami na położone w dole miasto.  Kilka lat temu postanowiono teren ten przeznaczyć na tereny targowe.  Kosztem wielu milionów złotych wykonano niezbędną infrastrukturę, powołano zarząd tych targów z prezesem na czele i to tyle.  Obecnie tylko raz do roku /czasami dwa/ przez parę tygodni teren przeznaczony jest na jakieś targi, a pozostałe 48 tygodni teren stoi pusty i bezużyteczny, tylko uczący się jeździć motocyklami i samochodami czasami doskonalą tutaj swoje umiejętności.  A przecież tak wspaniały teren powinien służyć całej społeczności miejskiej, a nie stać ogrodzony i zamknięty, na przysłowiowe cztery spusty przez 11 miesięcy w roku.  Coś z tym trzeba zrobić.  Pomysłów było już kilka, ale żaden nie przybrał konkretnej szaty.  Moim zdaniem teren ten świetnie nadawałby się na miejskie, ogólnodostępne centrum sportowe.  Wszelkie boiska, korty, /te w myślęcińskim lesie są asfaltowe i ogromnie już zniszczone/ korty zimowe /pod balonem/, lodowisko, wspaniały plac zabaw dla dzieci, gdy tatusiowie kopią piłkę lub mamy graja w siatkówkę, albo kosza to dzieci pod opieką instruktora bawią się na tym placu, miejsca do gier zręcznościowych, na przykład frisbi lub tez inne pokrewne propozycje.  Ponieważ przez kilka lat nie powstało tam centrum targowe z prawdziwego zdarzenia to i pewnie nie powstanie, gdyż po pierwsze widocznie nie ma na nie zapotrzebowania, a po drugie nie na na nie pieniędzy.  Dalsze trwanie istniejącego stanu rzeczy nie ma żadnego sensu, dużo kosztuje i prawie nikomu nie służy.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeżeli chcesz wyraź swoją opinię