środa, 4 marca 2026

Orihuela - miasto w Walencji, w prowincji Alicante.

W poprzednią środę czyli 25.02.2026 pojechaliśmy do położonego w głębi lądu historycznego miasta Orihuela.  Po polsku moglibyśmy powiedzieć, że to miasto na prawach powiatu. Miasto liczące około 60 tysięcy mieszkańców.  Od miejsca gdzie obecnie mieszkamy (Cabo Roig) do Orihueli przejechać musieliśmy tylko 30 kilometrów, a znaleźliśmy się w całkowicie innym świecie.

Korzenie miasta sięgają czasów starożytnych.  Wtedy miasto nazywało się Orcdelis.

To miejsce, gdzie możemy zobaczyć prawdziwą Hiszpanię.  Hiszpanię bez tłumów turystów, ale z wieloma zabytkami, pięknymi uliczkami.  Orihuela to miasto o bogatej historii i o silnym charakterze religijnym.  To tutaj w trakcie santa semana (wielki tydzień) odbywają się jedne z największych uroczystości (procesje) w całej Hiszpanii.

Nam się bardzo podobało.  A do tego spotkała nas urocza niespodzianka.  Usiedliśmy na kawę przy stolikach ustawionych na niewielkim rynku.  Na zewnątrz znajdowało się kilkanaście stolików, ale tylko trzy były zajęte i to zajęte przez samych Polaków.  Przy jednym ze stolików siedziało małżeństwo z Piły, przy drugim Polka mieszkająca pod Guardamar już od 40 lat wraz dwójką jej przyjaciół z Polski, a przy trzecim nasza czwórka.  Stoliki sąsiadowały ze sobą i już po kilkunastu minutach rozpoczęliśmy wspólne konwersacje.

Do Orihueli, moim zdaniem, warto pojechać.  Jest tam co oglądać, poznawać i odczuwać.

Poniżej kilka zdjęć zrobionych w tym mieście:



Takie platformy z figurami świętych dźwiga w trakcie wielkanocnych procesji minimum kilkunastu mężczyzn






Fragment wspomnianej kawiarni "Z Polakami", ale to zdjęcie z łakomymi gołębiami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeżeli chcesz wyraź swoją opinię