| Poprzedni post z tego cyklu. | Poprzedni post z tego cyklu. |
Po latach uczestnictwa w różnych forach postanowiłem zostawić trochę inny, bardziej refleksyjny ślad moich przemyśleń, przemyśleń życiowego realisty z dużą dozą krytycyzmu i domieszką melancholii. Chciałbym także zaprezentować trochę różnych pamiątek z minionych lat, głównie związanych z Bydgoszczą, ale nie tylko. Ponadto pragnąłbym w trochę nietypowy sposób prezentować niektóre bieżące i minione wydarzenia oraz zaprezentować różne swoje uwagi i spostrzeżenia. Temu ma służyć ten blog.
czwartek, 10 grudnia 2015
niedziela, 6 grudnia 2015
Murcia - siódme miasto Hiszpanii
Dzisiaj (niedziela 06.12.2015) pojechaliśmy do Murcji (Murcia). To siódme co do liczby mieszkańców miasto Hiszpanii. W samym mieście mieszka około 450 tys. mieszkańców, a Wielki Zespół Miejski iMurcji (hiszp. Grande Área Urbana) ma ok. 645 tys. mieszkańców na powierzchni 1231 km²
Pojechaliśmy bezpłatnymi odcinkami autostrad i drogą szybkiego ruchu. Miasto, a szczególnie jego starówka i jej otoczenie zrobiły na nas ogromne wrażenie. Jest co oglądać i podziwiać, ale nie będę zanudzał bo każdy, gdy będzie chciał, może sobie sam poczytać o tym mieście na licznych internetowych portalach. Dodam tylko, że tutaj wreszcie poczułem (oczywiście według mojego wyobrażenia) ducha Hiszpanii. I chociaż w środę byliśmy w Cartagenie (ok.250 tys. mieszkańców i historia sięgająca czwartego wieku przed naszą erą) to jednak Cartagena wydało mi się bardziej europejska niż typowo hiszpańska, ale to moje subiektywne odczucie.
Poniżej kilka fotek z Murcji, nie oddają one tego co się przeżywa będąc tutaj, na przykład, na głównym placu miasta w niedzielne popołudnie, ale jednak są one jakąś namiastką tego co ujrzeliśmy i przeżyliśmy.
Pojechaliśmy bezpłatnymi odcinkami autostrad i drogą szybkiego ruchu. Miasto, a szczególnie jego starówka i jej otoczenie zrobiły na nas ogromne wrażenie. Jest co oglądać i podziwiać, ale nie będę zanudzał bo każdy, gdy będzie chciał, może sobie sam poczytać o tym mieście na licznych internetowych portalach. Dodam tylko, że tutaj wreszcie poczułem (oczywiście według mojego wyobrażenia) ducha Hiszpanii. I chociaż w środę byliśmy w Cartagenie (ok.250 tys. mieszkańców i historia sięgająca czwartego wieku przed naszą erą) to jednak Cartagena wydało mi się bardziej europejska niż typowo hiszpańska, ale to moje subiektywne odczucie.
Poniżej kilka fotek z Murcji, nie oddają one tego co się przeżywa będąc tutaj, na przykład, na głównym placu miasta w niedzielne popołudnie, ale jednak są one jakąś namiastką tego co ujrzeliśmy i przeżyliśmy.
| Jedziemy do Murcji. |
| Druga co do wysokości katedra w Hiszpanii |
| Stary most nad rzeką Segurą |
| Te czerwone to popularne u nas "gwiazdy betlejemskie" |
| Olbrzymie drzewo na jednym z głównych placów Murcji. |
sobota, 5 grudnia 2015
Hiszpańskie klimaty - 2
Ten fragmencik występu mającego miejsce w nadmorskim barze nagrałem dzisiaj (05.12.2015) na
plaży nad Morzem Śródziemnym w miejscowości Pilar de la Horadada
Poprzedni post z tego cyklu.
piątek, 4 grudnia 2015
Choinka.
środa, 2 grudnia 2015
Hiszpańskie klimaty - 1
niedziela, 29 listopada 2015
środa, 25 listopada 2015
piątek, 20 listopada 2015
Tak na marginesie (uchodźcy, a może i nie).
Subskrybuj:
Posty (Atom)