Dawno temu czyli w październiku roku 2007 trwała w najlepsze i najgorsze kampania wyborcza do polskiego sejmu i wówczas nijaki Tusk i jego całkowicie zależna od niego ekipa potakiwaczy za pomocą kundli od PR wysmażyła program wyborczy jak poniżej.
Warto sobie przypomnieć jakie hasła głosiła wówczas główna partia opozycyjna czyli Platforma Obywatelska.
Poniżej podstawowe zobowiązania wyborcze PO z tamtej kampanii:
1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy.
2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty.
3. Zmniejszymy liczbę urzędników w Polsce.
4. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, obwodnic i mostów.
5. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej. Zlikwidujemy NFZ-y.
6. Uprościmy podatki - wprowadzimy podatek liniowy z ulga prorodzinną. Zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych.
7. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku.
8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce.
9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy internet.
10. Podejmiemy rzeczywista walkę z korupcją.
11. Zlikwidujemy senat.
12. Ograniczymy liczbę posłów.
13. Wprowadzimy jednomandatowe okręgi wyborcze do sejmu i senatu.
14. Zlikwidujemy KRUS.
15. Zlikwidujemy lub znacznie ograniczymy przywileje emerytalne, w tym górnicze.
16. Państwo silne, tanie i przyjazne.
17. Polska zdrowych finansów i niskich podatków.
18. Przyjmiemy ustawy regulującej funkcjonowanie radia i telewizji.
19. Zlikwidujemy powiaty
..
..
.. I tak dalej
Tych zobowiązań było znacznie więcej, a w swoim expose pan premier, już po wyborach, ilość obietnic i zapewnień jeszcze bardziej powiększył.
Co z tego po pięciu latach rządów zrealizowano?
Nie będę tutaj opisywał i analizował tej kwestii, gdyż nie jest to miejsce po temu, a i ilość potencjalnych czytelników pewnie jeszcze bardziej by zmalała dlatego też jako swoistą puentę niech posłuży najnowsza wersja bajki o złotej rybce:
Siedzi rybak nad morzem /koło Gdańska/ i łowi ryby. Nagle patrzy, a tutaj na wędce trzepoce się mu złota rybka. Wyciąga ją szybko na brzeg, bierze w rękę i pyta:
-czy ty rybko jesteś złota?
-Nie - odpowiada rybka - ja jestem z Platformy
-Zafrasował się rybak i pyta: - no to ty pewnie nie spełnisz moich życzeń?
-NIE - odpowiada rybka - JA TYLKO OBIECUJĘ.
Przy pisaniu tego krótkiego tekstu wykorzystałem materiał z forum GW.
Poniżej podstawowe zobowiązania wyborcze PO z tamtej kampanii:
1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy.
2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty.
3. Zmniejszymy liczbę urzędników w Polsce.
4. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, obwodnic i mostów.
5. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej. Zlikwidujemy NFZ-y.
6. Uprościmy podatki - wprowadzimy podatek liniowy z ulga prorodzinną. Zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych.
7. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku.
8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce.
9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy internet.
10. Podejmiemy rzeczywista walkę z korupcją.
11. Zlikwidujemy senat.
12. Ograniczymy liczbę posłów.
13. Wprowadzimy jednomandatowe okręgi wyborcze do sejmu i senatu.
14. Zlikwidujemy KRUS.
15. Zlikwidujemy lub znacznie ograniczymy przywileje emerytalne, w tym górnicze.
16. Państwo silne, tanie i przyjazne.
17. Polska zdrowych finansów i niskich podatków.
18. Przyjmiemy ustawy regulującej funkcjonowanie radia i telewizji.
19. Zlikwidujemy powiaty
..
..
.. I tak dalej
Tych zobowiązań było znacznie więcej, a w swoim expose pan premier, już po wyborach, ilość obietnic i zapewnień jeszcze bardziej powiększył.
Co z tego po pięciu latach rządów zrealizowano?
Nie będę tutaj opisywał i analizował tej kwestii, gdyż nie jest to miejsce po temu, a i ilość potencjalnych czytelników pewnie jeszcze bardziej by zmalała dlatego też jako swoistą puentę niech posłuży najnowsza wersja bajki o złotej rybce:
Siedzi rybak nad morzem /koło Gdańska/ i łowi ryby. Nagle patrzy, a tutaj na wędce trzepoce się mu złota rybka. Wyciąga ją szybko na brzeg, bierze w rękę i pyta:
-czy ty rybko jesteś złota?
-Nie - odpowiada rybka - ja jestem z Platformy
-Zafrasował się rybak i pyta: - no to ty pewnie nie spełnisz moich życzeń?
-NIE - odpowiada rybka - JA TYLKO OBIECUJĘ.
Przy pisaniu tego krótkiego tekstu wykorzystałem materiał z forum GW.
Obecnie 31,10 2026 nie tylko obiecują, ale siłą policyjną postulaty swoje realizują.
Polityka to kolejny serial dla mas. Niewiele różni się od 'Klanu' czy brazylijskich tasiemców - niekończąca się historia z powtarzającymi się wątkami.
OdpowiedzUsuńNie widzę możliwości zmiany trendu, tak jak jedną z alternatyw dla 'Klanu' jest 'Na Wspólnej' albo 'Mam talent 12'
Jednak od seriali możemy uciec nie oglądając ich i jak tak czynię, niestety od polityki nie uciekniemy i zawsze nas gdzieś dopadnie, a to w podatkach, a to we wieku emerytalnym, a to w służbie zdrowia i tysiącach innych miejsc. I to ci obiecywacze mają naprawdę ogromną realną władzę nad naszym życiem. A jak ktoś mówi, że go polityka nie interesuje to działa tylko na swoją szkodę, gdyż polityka, na pewno, nim się interesuje.
OdpowiedzUsuńTo fakt. Jak tu wyciągnąć więcej z podatnika tak żeby się jeszcze nie buntował, a najlepiej traktował to jako ratowanie kraju czy szczytnych idei... bardzo dziwna jest ta demokracja. No ale jak sama nazwa wskazuje to są "rządy ludu", a że mądry młody lud wyemigrował, u władzy są mistrzowie marketingowych chwytów dla mało rozgarniętych obywateli, a starsi politycznie-doświadczeni mądrzy ludzie są medialnie kojarzeni tylko ze skrajnymi (kreowanymi medialnie) prawicowymi organizacjami typu RM czy Pis to nieciekawie to wróży naszemu młodemu pokoleniu. Jesteśmy pokoleniem postkomunistycznym, żyjącym w pseudokapitalizmie neokolonialnym. Trochę za dużo tych systemów jak na tak niewielkie państwo. Nie łatwo się odnaleźć...
OdpowiedzUsuńDobrze napisane, moim zdaniem, a szczególnie ten pseudo-kapitalizm neokolonialny to bardzo trafne określenie.
OdpowiedzUsuń2012 = 'pseudo-kapitalizm neokolonialny' > może wreszcie zachodzą zmiany na 2017 = 'pseudo-kapitalizm', a za 10 lat >
2027 = może 'szwedzki kapitalizm socjalistyczny' (oby tylko udało się to utrzymać z budżetu)