środa, 28 listopada 2012

Aktualny komentarz do mojego pierwszego postu sprzed roku.

Na wczorajszym spacerze w Myślęcinku zauważyłem kolejną niepokojącą "prawidłowość". Otóż wzdłuż drogi łączącej ulicę Hipiczną z Centrum Edukacji Ekologicznej dwa lata temu posadzono rząd kasztanów, z których dzisiaj pozostały smętne resztki. Jak to możliwe, że ogrodnicy, pewnie jedni z najlepszych w swoim fachu, którzy pracują w tym pięknym parku, tak niechlujnie wykonali swoją robotę. Posadzonych drzewek nie dość, że nie podparto palikami, to jeszcze nie zabezpieczono w żaden sposób przed ludźmi i zwierzętami, chroniąc te biedne młode rośliny przynajmniej marną siatką.

Taki tekst zamieściłem na moim blogu jako pierwszy post.  Uczyniłem to dokładnie rok temu czyli 28.11.2011 roku.

W ubiegłą sobotę 24.11.2012 roku wykonałem dwa zdjęcia /poniżej/kasztanów, o których pisałem w zacytowanym poście.  Niestety nic sie nie zmieniło.  Nadal brak siatek ochronnych przed zwierzętami, nadal brak palików, nadal wokół pełno chwastów, a kilka kasztanów już niestety zakończyło swój żywot.  



Czyli nic się przez rok nie zmieniło, a raczej się pogorszyło.
Jest to tym bardziej dziwne, że to jedna z  głównych alejek parku i do tego prowadzaca /co zakrawa na ironię/ do Centrum Edukacji Ekologicznej.
Ładnie edukujemy, szkoda gadać.

Przepraszam za jakość zdjęć, ale była mżawka i trochę mgły.









Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeżeli chcesz wyraź swoją opinię