piątek, 13 lipca 2018

Odrobina najnowszej historii Bydgoszczy - 63

Był przełom lat 80-tych i 90-tych XX wieku i to wówczas trójka przyjaciół powołała do życia kilka firm. Zakupili z zarobionych wcześniej pieniędzy, kilka nieruchomości i rozpoczęli karierę jednych z pierwszych ówczesnych normalnych bydgoskich biznesmenów.  Nie sprywatyzowali żadnej firmy, nie polegali na układach, byli niezależni i to dzięki wielkiemu osobistemu zaangażowaniu stworzyli naprawdę dużo.  Ich firmy były dynamiczne, nowoczesne i profesjonalne.

To był czas ogromnych przemian i oni poszli drogą owych przemian.  Osiągnęli sukces, ale nie przyszedł on łatwo.  Był okupiony ogromną pracą, odrobiną szczęścia, a przede wszystkim fachowością całej trójki wspólników.

Kiedyś nadejdzie czas rozliczania polskiej transformacji, polskiej prywatyzacji, układów, zblatowań, oszustw, cwaniactwa i innych tego typu zjawisk.  Bydgoski tercet egzotyczny, jak wielu ich nazywało, będzie ponad to bo oni w przeciwieństwie dla tych "prywatyzatorów",  rozpoczęli od niczego.  Zaczęli od pożyczek i ciężkiej pracy.   Kto to dzisiaj oceni i doceni?

Polecam moją opowieść "Bogusław"  bo ona opisuje na moim blogu, może niezbyt umiejętnie, ale bardzo realistycznie drogę do sukcesu.  Sukcesu do jakiego trójka wspólników doszła.  A nie była to łatwa i prosta droga.







                                                    Poprzedni post z tego cyklu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeżeli chcesz wyraź swoją opinię