Na stokach Smerka we Wetlinie małżeństwo dwojga artystów (Mazowsze) postanowiło wybudować pensjonat. Bywałem tam kilka razy o czym zresztą pisałem już na moim blogu, ale nigdzie nie jadłem takich smacznych potokowych pstrągów, takich miejscowych rydzów i nie słuchałem tak wspaniałej muzyki (Cztery pory roku i podobne) i nigdzie nie czułem się tak jak w owym domu.
Wspaniałe miejsce, wspaniały klimat i fantastyczni właściciele.
Zdjęcie poniżej to właściciele owego cudownego miejsca oraz moja córka i moja skromna osoba.
| Sierpień 1995 roku |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeżeli chcesz wyraź swoją opinię