piątek, 17 lipca 2026

Bieszczady - sierpień 1996 roku.

Przez kilka lat jeździliśmy (moja córka i ja) regularnie  w Bieszczady.  Mieszkaliśmy w Leśnym Dworze we Wetlinie.  Wspaniały pensjonat., wspaniali właściciele, cudowny klimat (cztery pory roku Vivaldiego) i fantastyczne jedzenie (potokowe pstrągi, rydze i wszystko inne równie smaczne) .  Do tego podwózka na początek szlaków i cała masa innych wspaniałych rzeczy.

Poniżej jedna z cudownych chwil mojego życia - na szycie Połoniny Wetlińskiej  w sierpniu 1996 roku. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeżeli chcesz wyraź swoją opinię