poniedziałek, 1 lutego 2016

Hiszpańskie klimaty - 7

Wczoraj nastała "wiosna".  Zawiał wiatr od południa (od Afryki) i temperatura podniosła się o kilka stopni.  Z  17 - 18 stopni Celsjusza w dzień do około 20 - 22 stopni, a dzisiaj po wczorajszej wiośnie przyszło lato.  Zrobiło się 25 stopnie i plażowicze tłumnie stawili się na plażach, zaczęli się kąpać (ja także), opalać i robić to wszystko co się robi na plaży. 

Tak duża zmiana w ciągu dwóch dni mnie osobiście zadziwia.  Nawet Hiszpanie pozdejmowali grube kurtki (bo w ich "zimę" w takich chodzą), panie zdjęły kozaczki, a także z psów pozdejmowano wszelakie ubranka.

Podobno "najgorsze" mamy za sobą.  A to najgorsze to, w miejscu gdzie przebywam już prawie 3 miesiące, to 17 stopni w dzień i około 8 w nocy.

Nie muszę dodawać, że to wszystko w Europie.

Dla mnie tutaj jest pięknie i wspaniale.

POLECAM







Poprzedni post z tego cyklu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeżeli chcesz wyraź swoją opinię