Poniższy tekst napisałem w grudniu 2011 roku . I niestety z tego wielkiego arboretum obecnie (X 2026 rok) zostały smutne resztki. Przynajmniej dwie trzecie drzewek poszło na zmarnowanie, a po paru latach usunięto tablice z nazwą arboretum i po problemie.
5 lat mija (jak w 2011 roku napisałem powyższe słowa) i jak założono w myślęcińskim ogrodzie botanicznym arboretum /patrz tablica na zdjęciu/. Pomysł wspaniały, a wykonanie jak zwykle. Niektóre drzewka prowizorycznie i niedbale zabezpieczone palikami, ale większość musi sobie radzić sama. A ponieważ już kilka razy widziałem na terenie ogrodu botanicznego zające i sarny to i o zabezpieczeniu specjalną siatką tych cennych drzewek należałoby pomyśleć. Apeluję do władz ogrodu o większą dbałość o te wspaniałe i zazwyczaj unikatowe rośliny.
Jaka szkoda, jaka szkoda. Prezes ten sam, premie przez minione lata wzięte, a tylko dwóch trzecich drzewek w byłym arboretum brak.
A dlaczego? To widać na poniższych zdjęciach.
Zasadzono i pozostawiono. Bez podparcia, bez ochrony, bez podlewania. Kasa wzięta, a rośliny? A kogo to obchodzi? Niech same o siebie dbają.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeżeli chcesz wyraź swoją opinię