poniedziałek, 6 października 2014

Arboretum w bydgoskim Myślęcinku - odsłona 5

Dzisiaj, przy pięknej pogodzie i w dobrym nastroju, po prawie półrocznej przerwie, udałem się do ogrodu botanicznego w Myślęcinku. Poszedłem obejrzeć postępy i rozwój roślin w unikatowym miejscu jakim miało być arboretum.  Już na samym początku dochodząc do tego miejsca, które ma cieszyć naszych następców, humor mi się od razu popsuł, gdyż nawet tablica, która informuje o tym miejscu okazała się nieczytelna, a potem było już tylko znacznie gorzej.

Poniżej parę przykładów "dbania" o młode drzewka i krzewy.  A przecież wystarczyłoby parę godzin w tygodniu poświęcić temu miejscu - podlać drzewka i krzewy, wyprostować, usunąć uschnięte gałęzie, wbić przekrzywione lub obalone paliki, założyć osłonki i usunąć chwasty w najbliższym sąsiedztwie często bardzo cennych i unikatowych roślin.

Niestety wygląda to źle, a żadnej dbałości o rośliny w tym arboretum, absolutnie nie widać.

Pisałem już o tym na moim blogu kilkakrotnie, a raz nawet byłem w tej sprawie z wizytą u pana prezesa Myślęcińskiego Parku.   Niestety widać, że te moje starania, oprócz chwilowej poprawy, niczego nie zmieniły na lepsze.  A szkoda.



Wspomniana tablica.






Nawet hydrant cały zardzewiały, a z tabliczki informacyjnej pozostał tylko żałosny słupek.

A przecież jest tutaj tak pięknie.



Arboretum - odsłona 4  
Po mojej wspomnianej wizycie u prezesa parku sporo zrobiono, lecz po kolejnych dwóch latach wszystko wróciło do "normy".

Arboretum - odsłona 3
Arboretum - odsłona 2
Arboretum - odsłona 1



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeżeli chcesz wyraź swoją opinię