sobota, 3 czerwca 2017

Piękna czerwcowa sobota - piosenki i siatkówka.


O dwunastej w pięknym parku na terenie Nadleśnictwa Żołędowo odbyła się pierwsza edycja:



Występowała młodzież szkolna.  Z podziwem słuchałem i oglądałem prawie (a czasami wręcz) profesjonalne występy solistów, solistek, duetów i zespołów.  Bardzo ładny koncert i szkoda, że tak mało widzów miało okazję go oglądać.  Może zawinił brak informacji o konkursie.

Poniżej kilka zdjęć uczestników koncertu:





Z Żołędowa pojechałem (oczywiście rowerem) do Myślęcinka i akurat zdążyłem na dwa mecze siatkówki plażowej.  Oglądałem mecz o III miejsce, a także mecz finałowy turnieju siatkówki plażowej.   Siatkówka na najwyższym światowym poziomie (występował m.in. wicemistrz świata w tej dyscyplinie).   Dyscyplina bardzo ciekawa, widowiskowa, dynamiczna, pełna zaskakujących, a często i zadziwiających zagrań.  Z wielką przyjemnością siedziałem na najwyższym rzędzie trybuny. Z prawej strony miałem piękne jeziorko, a na wprost mecze.  Cudna pogoda, wspaniałe miejsce i fantastyczna impreza.

Na pierwszym planie mecz o pierwsze miejsce, a w głębi mecz o trzecie miejsce.


Puchary i nagrody czekają na zwycięzców

Od lewej (stoją) zdobywcy pierwszego miejsca, dalej drugiego, potem trzeciego i na końcu czwartego.



Po zawodach pojechałem do ogrodu botanicznego i siedząc na ławce (mając przed sobą widok jak poniżej) przez ponad godzinę słuchałem powieści Stevena Saylora "Rubikon" (polecam cały cykl 12 powieści pod zbiorczym tytułem "Sub rosa").


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeżeli chcesz wyraź swoją opinię