wtorek, 3 stycznia 2012

"Metropolia po toruńsku" - czyli nic nowego.

15 maja 1992 roku w toruńskim pubie, prowadzonym przez bydgoską firmę, odbyło się pierwsze z cyklu spotkań, które organizatorzy nazwali "Zbliżenia".  Chodziło o zbliżenie bydgoskiego, toruńskiego i włocławskiego biznesu, działaczy gospodarczych i politycznych.  Mowa była o długofalowej współpracy, o integracji i wzajemnych inicjatywach.  Organizatorzy czyli bydgoscy działacze gospodarczy pod patronatem posłów Unii Demokratycznej pełni byli entuzjazmu i optymizmu co do perspektywicznej i długofalowej współpracy zarówno z gospodarczymi środowiskami Torunia jak i Włocławka.  Na tym spotkaniu obecni byli, miedzy innymi: pani poseł Maria Zajączkowska, pan poseł Jan Wyrowiński, prezydent Torunia Jerzy Wieczorek, wiceprezydent Bydgoszczy Roman Dębek i kilkudziesięciu działaczy samorządowo-gospodarczych z trzech wymienionych środowisk.  Po oficjalnych wystąpieniach pana prezydenta Torunia i pana prezydenta Bydgoszczy głos zabrał toruński poseł Jan Wyrowiński.   Poniżej fragment tego głosu:



Źródło:  miesięcznik "Gildia" - pismo kupców i przedsiębiorców,  numer 2  z 1992 roku.

Tytułem komentarza warto dodać, że pro-toruńskie poglądy pana posła Wyrowińskiego, od tego czasu,  znacznie się zradykalizowały.  A jest on jednym z najważniejszych toruńskich polityków.

Ciśnie się na usta proste pytanie:  - jak z takimi ludźmi można tworzyć wspólną metropolię?



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeżeli chcesz wyraź swoją opinię