czwartek, 1 września 2016

Kilka refleksji natury ogólnej - 40 - czyżby Andrzej Lepper mówił z sensem?

Nie bronię Andrzeja Leppera bo Go nie poważałem.  Osobiście odbyłem z Nim trzy długie rozmowy i trochę Go poznałem.  Nie słuchał mnie i tego co mówiłem.  Ciągle odbierał telefony i był rozkojarzony w trakcie tych naszych spotkań.  Jednak fakty są okrutne i wobec nich wszyscy musimy zachować pokorę.

Doskonale wiem, że ludzie uważający się za lepszych od innych, czyli snoby, ignoranci, pozoranci, megalomanii i tym podobni zawsze będą mieli Leppera za przysłowiowego głupka.  Jednak owi ludzie "lepszego sortu" to zazwyczaj cwaniacy i spryciarze kierujący się tylko jednym - własnym interesem.  I chociaż usta mają pełne frazesów, pełne wielkich słów i zapewnień jak to oni walczą o dobro kraju, województwa, powiatu, gminy, miasta czy też innych społeczności to w rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie.

Andrzej Lepper przegrał z nimi.  A wytoczono przeciwko niemu wszystkie możliwe siły, łącznie ze służbami specjalnymi.  Nie potrafił, nie umiał, popełniał błędy, był pewny siebie, doprowadzał "elity dzierżące władze" do irytacji, do złości.  Przeszkadzał im i jakże do nich nie pasował.  To co musiało się stać?

Może warto poczytać poniższy tekst.  Tekst mający już prawie 15 lat, ale tekst teraz coraz bardziej aktualny.  Bo przecież było tak jak mówił Lepper i co z tego, że mówił w nieodpowiednim czasie i miejscu, że mówił w sposób w jaki wtedy był nie do przyjęcia bo każde słowo uderzało w trzymających wówczas władzę, a trzymali ją mocno.

I jeszcze dzisiaj zapewne ponad połowa polskiego społeczeństwa odrzuca te słowa i te fakty, ale czy to znaczy, że są nieprawdziwe?

Andrzej Lepper był tym, który wdrapał się na wyżyny, a przecież wiemy, że nieważne co się mówi, lecz ważne kto to mówi i z tej perspektywy mógł zdziałać znacznie więcej niż zdziałał, ale nie potrafił.

Warto przeczytać poniższy sejmowy stenogram i zastanowić się nad jego treścią:


Calosc stenogramu z przemowienia Leppera (stenogram sie urywa pod
koniec) w Sejmie z adresu http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/006/40062191.htm

 4 kadencja, 6 posiedzenie, 2 dzien (29.11.2001)
 16 punkt porzadku dziennego:

 Rozpatrzenie:
 1) Wniosku o odwolanie pana posla Andrzeja Leppera ze stanowiska
 wicemarszalka Sejmu RP (druk nr 93).
 2) Wniosku o odwolanie posla Andrzeja Leppera z funkcji wicemarszalka
 Sejmu (druk nr 94).
 3) Wniosku o odwolanie pana Andrzeja Leppera z funkcji wicemarszalka Sejmu
 RP (druk nr 95).
 4) Wniosku o odwolanie Andrzeja Leppera z funkcji wicemarszalka Sejmu RP
 (druk nr 104).

 Wicemarszalek Andrzej Lepper:

     Panie Marszalku! Wysoka Izbo! Mysle, ze troche kultury Wysoka Izba
 zachowa, zarówno jedna, jak i druga strona. (Poruszenie na sali)

     I po co ta dyskusja?

     Na szczescie w tym parlamencie sa sily narodowe, polskie: Liga
 Polskich Rodzin i Samoobrona; na cale szczescie. (Oklaski)

     (Glos z sali: Cha, cha, cha...)

     Co by bylo, gdyby tych sil nie bylo? I co? I dzisiaj wam to
 przeszkadza, tak? My wiemy, w czym wam to przeszkadza. I z tej trybuny
 padna te prawdy, na które odpowiecie; odpowiecie, zobaczymy, co zrobicie.
 A musicie wiedziec jedno, ze to nie jest straszenie. To wszystko jest
 nagrane. I kaseta z waszego zachowania tu...

     (Glos z sali: Nie strasz.)

     ...w tej Wysokiej Izbie pójdzie do kazdej gminy. Wyborcy zobacza, jak
 wy ich traktujecie. Smiejecie sie z handlowców na bazarach, smiejecie sie
 z tego, ze mówi sie, ze ktos rozkrada Polske, ze ktos przez 12 lat
 doprowadzil do 3 milionów ludzi bezrobotnych? Smiejcie sie dalej.
 (Oklaski)

     Mówicie o kulturze politycznej. To przeciez wiekszosc z was,
 ugrupowania wasze, przefarbowani równiez, w garniturach, w krawatach,
 pachnacy perfumami takich firm, jak Dior, Chanel, glaskaliscie sie
 nawzajem przez 12 lat. I tak sie glaskaliscie, ze dzisiaj jest calkowity
 krach polskiego przemyslu; przemyslu ciezkiego, lekkiego, rolnictwa, malej
 i sredniej przedsiebiorczosci, handlu i uslug. Z Polski daliscie zrobic
 rynek zbytu dla nadwyzek produkcyjnych Zachodu. Wy to dokladnie wiecie.
 Wam tego nie trzeba mówic. O waszej kulturze i odpowiedzialnosci za
 panstwo i spoleczenstwo swiadczy stan sluzby zdrowia, nauki, edukacji,
 sluzb mundurowych, wojska i Policji, Strazy Granicznej, strazy pozarnej i
 innych.

     Kiedy przemawialem do was w kulturalny sposób, nie tylko tu, z
 trybuny, ale kiedy na spotkaniach z wladzami poprzedniego rzadu i
 kolejnych rzadów mówilem prawde o Balcerowiczu, który dziala na szkode
 Polski i Polaków, nie sluchaliscie mnie, bo po co; kto to jest Lepper, co
 bedziemy go sluchac. Kiedy kazalem, aby Balcerowicz przedstawil wzór,
 jakim to on wylicza stopy procentowe kredytów, kiedy inflacja jest 4,5%, a
 kredyty 15­20% ­ dlaczego nie 40 albo 5%, jak w normalnych krajach? ­
 wtedy tez nie sluchaliscie. Ja mówilem o sprzedazy majatku narodowego za
 bezcen. Nie sluchaliscie. A majatek wart w 1989 r. 400 mld dolarów
 zostalal sprzedany w 70% za kwote, która wola o pomste do niebios ­ 5%
 jego wartosci. Pytam: Gdzie jest reszta pieniedzy, ponad 250 mld dolarów?
 Co sie z nimi stalo, gdzie one sa? Naród od was odpowiedzi zazada; zazada
 odpowiedzi i rozliczy za to.

     W tym czasie, kiedy w 1989 r. dlug zewnetrzny wynosil ok. 40 mld
 dolarów... Prof. Belka dzisiaj powiedzial, ze umorzono nam 50% ­ to 20 mld
 dolarów. I wy, oddajac wladze nie tak dawno, zostawiliscie 65 mld dolarów
 dlugu zewnetrznego. I z czego sie cieszycie? Z czego? Gierek zadluzyl
 kraj? Gierek ratowal Polske. Technologie stare sprowadzal, oczywiscie, ale
 nie zadluzyl kraju. (Oklaski) Teraz co zbudowaliscie? Ile zbudowaliscie
 mieszkan, ile zbudowaliscie dróg, ile fabryk? Wszystko zniszczyliscie.
 Cieszycie sie dzisiaj? Cieszcie sie dalej z tego. (Oklaski)

     Dlug wewnetrzny nie istnial przedtem w Polsce, bo przedsiebiorstwa
 byly panstwowe, oczywiscie, ze dotowane. Na dzisiaj ten dlug wewnetrzny to
 znowu deficyt w budzecie panstwa, a ten dlug to ok. 70 mld zl. Deficyt
 zostawiliscie, prawie 80 mld zl. I wy jestescie zadowoleni, pelni poczucia
 humoru, nie odpowiadacie. Za co? Wy przeciez nie wiedzieliscie nic. To
 tylko premier jest winny, tylko Buzek winny, a wy nie, wy jestescie
 swieci.

     Deficyt w handlu zagranicznym ­ tez wiemy, jaki jest. Sprzedaliscie
 majatek narodowy. Nie... (Poruszenie na sali)

     No co? Spokojnie, spokojnie; spieszy sie komus? Spokojnie. (Oklaski)

     Obiecaliscie nam bardzo duzo po narodowych funduszach inwestycyjnych.
 I co z nich zostalo? Co zostalo? Swiadectwa udzialowe, tak? Z którymi co
 moga sobie dzisiaj zrobic obywatele Polski? Patrzec jak na pamiatke ­
 swiadectwo za 20 zl kupilem, bo tyle byla warta moja praca, chociazby w
 PRL. I nie drwijcie z tego, bo juz raz wam tlumaczylem: Gesi byscie pasli,
 bo krów nie potraficie upilnowac. (Oklaski)

     (Glosy z sali: Brawo.)

     Kiedy mówilem o bezrobociu, które osiagnelo 3 mln oficjalnie, a drugie
 tyle nieoficjalne, kiedy mówilem, ze 80% tych ludzi nie ma prawa do
 zasilku i nie ma srodków do zycia, oczywiscie tez nie sluchaliscie. Opieka
 spoleczna ­ moze tego nie wiecie, to w koncu sobie zakodujcie w
 podswiadomosci ­ daje ludziom po 20, 30, 50 zl miesiecznie na 2, 3, 4
 osoby w rodzinie. I co, tego tez nie wiecie, tak? Tego tez nie
 sluchaliscie, bo po co.

     I wy, SLD i PSL, tez, oczywiscie, w lipcu 1994 r. przyjeliscie
 antyludzka ustawe o eksmisji ludzi na bruk. Wstydziliscie sie za to,
 chcieliscie ja zmienic; zbyt dlugo to trwalo. Nie mysleliscie o tym, ze
 ludzie sa biedni w Polsce? Patrzyliscie tylko poprzez pryzmat tej sali,
 gdzie zyje sie niezle? Trzeba spojrzec tam, na dól. Tam sa ludzie, tam sa
 wyborcy, którzy nas tu wprowadzili; jestesmy tu dzieki nim. (Oklaski) Ja
 tych ludzi tylko bronilem, dlatego ze wy sami, przyznajac sie, iz
 uchwaliliscie ustawe antyludzka, pózniej ja zmieniliscie. Ale ile szykan
 padlo pod moim adresem, ze bronilem przed eksmisja, ze gonilem komornika,
 do wiezienia zamykaliscie. Dziekuje wam za to. Bronilem i bede bronil
 ludzi. (Oklaski) Doprowadziliscie kraj do ruiny, a naród do nedzy,
 kulturalnie, bez inwektyw, a teraz o wersalu marzycie? Na tej sali juz go
 nie bedzie, bo kraj tonie, bo ludzie na chleb nie maja ­ i teraz wersalu
 chcecie? (Oklaski) Mówicie, ze jestem niekulturalny, uzywam slów
 nieparlamentarnych, a ja tylko powtarzam to, co ludzie mówia, którzy was
 tez m.in. wybrali. Z tej trybuny przestrzegam was: jezeli natychmiast nie
 zmienicie polityki spoleczno-gospodarczej i finansowej panstwa, to te
 kanalie, smierdzace kosci, rózgi, zjazdy i marsze gwiazdziste oraz
 gnojowica przyjada tu, pod parlament upomniec sie o swoje prawa, bo to
 jest prawo ludzi. (Oklaski) Ludzie nie chca nic wiecej, tylko chca godnie
 zyc. Wy mówicie o prawie? A co to jest? Konstytucja. To po co
 uchwalaliscie ja, po co zapisywaliscie prawo czlowieka do sprawiedliwosci,
 do godnego zycia, równosc wobec prawa, bezplatna nauka, sluzba zdrowia? Po
 co to robiliscie? Zapomnieliscie zapisac jednego, ze to wszystko
 zagwarantujemy ludziom, kiedy bedzie nas stac. O tym zapomnieliscie.
 Mogliscie to zapisac, naród by rozumial ­ rzadu nie stac. Tego zapisu
 brakuje. I czy sie komus podoba, czy nie, czy sa pieniadze, czy nie ma,
 ludziom godne zycie sie nalezy, bo ludzie nie chca nic za darmo, ludzie
 chca ciezko, uczciwie, rzetelnie pracowac, ale za te prace chca godnie
 zyc, i tego im nie zapewniacie. (Oklaski)

     Ulegliscie wielkiej presji mediów, tak jest. Jak sie mówi o
 konkretach, to wiekszosc dziennikarzy oczywiscie nie slucha tego. Sa
 bardzo porzadni dziennikarze w Polsce, ale niestety wiekszosc prasy nie
 jest w rekach polskich. Rozglosnie radiowe, stacje telewizyjne, tez te
 komercyjne, w wiekszosci nie sa w rekach polskich. I komu bedzie zalezec
 na tym, zeby lansowac polska racje stanu, zeby pisac prawde o tych, którzy
 sa przeciwni tym przemianom? Bo zle jest, kiedy sa tylko zwolennicy,
 zawsze jest lepiej, kiedy sa dwie strony i kiedy dochodzi sie do jakichs
 wspólnych ustalen i rozstrzygniec. I sluchacie takich dzienników, takich
 brukowców, jakim stala sie ?Rzeczpospolita?. Sprawa jest w sadzie.
 Brukowiec, jak tu ktos jest, tak, brukowiec, który pisze: Nic z tego, ten
 facet ma poczucie wlasnej sily, bo wie, ze za nim stoja miliony chamów.
 Póltora miliona ludzi prawie, którzy oddali glosy na Samoobrone, to wedlug
 ?Rzeczpospolitej? chamy. Wzburzylo to wami? Nikim. Po co? Póltora miliona
 chamów to dla was nic nie znaczy, bo jeszcze jest prawie 26 mln wyborców
 niechamów. To tych chamów gdzie? Do komór, zagazowac, wygonic. A jeszcze
 chamy teraz w Sejmie siedza ­ to juz wam sie w glowach nie miesci, ale
 zmiesci sie, zmiesci sie. (Oklaski) Wielka dziennikarka straszy, ze nie
 zaprosi do swojego programu. Prywatna telewizje ma. Brak jej
 profesjonalizmu. Nie tylko pani Olejnik jest w telewizji TVN. (Poruszenie
 na sali,oklaski)

     Redaktor ?Rzeczpospolitej? pan redaktor Rybicki. Nie wzruszylo was to,
 ze to nie ja namawiam do mordu, do metod hitlerowskich, tylko jeden z
 dziennikarzy pan Zakowski. W audycji wczoraj rano powiedzial, ze Leppera,
 ze takiego czlowieka trzeba ?wpuscic do dolu z wapnem?. Nie wiem, jaka
 jest jego przeszlosc, czy ktos z jego rodziny to robil, ale do dolu z
 wapnem wpuszczano ludzi, zeby sie ich pozbyc. Tak, to sa fakty, niczego tu
 nie zmyslam, bolesne, co prawda, ale fakty. Dziennikarze na was wymusili,
 panie i panowie poslowie, taka reakcje, ze przez 7 dni o niczym innym sie
 nie mówi. Zaraz powiem smiesznie: bedziecie lodówke otwierac i Lepper wam
 wyskoczy, tylko jedzcie, bo smaczny jestem i nie zatrujecie sie. (Oklaski)

     Mówi sie w Polsce, ze nie ma innej drogi. Panie premierze, dobrze, ze
 pan marszalek zgodzil sie, bym mógl zabrac glos, nie bede przedluzal za
 bardzo, ale chcialbym powiedziec: jezeli nie zrobicie porzadku, jezeli nie
 pójdziecie inna, nowa droga, jezeli nie zmienicie polityki finansowej
 panstwa, to ja w tej chwili z tej trybuny mówie, ze ten Sejm nawet pól
 roku nie przetrwa, bo ludzie tego nie wytrzymaja po prostu. (Oklaski) To
 juz jest calkowity krach. Codziennie padaja przedsiebiorstwa, codziennie
 setki ludzi traca prace, wyrzuca sie ludzi na bruk, nie daje sie im nic w
 zamian. Planujecie jeszcze mniej pieniedzy na opieke spoleczna, na
 zasilki, bo 20 czy 30 zl miesiecznie to jeszcze za duzo dla rodziny,
 chcecie jeszcze mniej dac. Panie premierze, zyczylem panu zawsze i zycze
 najlepiej, ale jezeli pan bedzie brnal w tym kierunku, to naprawde
 wspólnego jezyka nie znajdziemy.

     Mówi sie, ze nie ma pieniedzy, a co jest w bankach? Przez te 12 lat
 sprzedaliscie 80% banków. W bankach byly wtedy wklady ludnosci i firm na
 kwote ok. 65 mld dolarów. Nie wiedzieliscie o tym, ze tyle pieniedzy bylo?
 One sa teraz w obrocie w rekach zachodnich, Zachód nimi rzadzi, a nie my
 jako Polska. Niech maja 10% zysku tylko, ponad 6 mld dolarów wyprowadzaja
 za granice, a my, Polska, szukamy kredytów, tak? I jeszcze placimy grube
 odsetki. Czy to jest zdrowe? Gdzie tu sens ekonomiczny? A jezeli nie ma
 tego sensu, jezeli sie to zrobilo, to pytam, kto za to wzial lapówe? I to
 trzeba sobie wyjasnic. To nie sa oszczerstwa, tylko fakty. Gdzie lezy...
 dlaczego nikt nam nie powie z tej trybuny? Zabierajac glos pierwszy raz,
 prosilem o wykladnie, kto nam zabrania, zebysmy czesciowo rezerwe dewiz
 wykorzystali na tanie kredyty, nie na rozdawnictwo, tylko na tanie kredyty
 na rozwój naszego przemyslu i rolnictwa, na tworzenie nowych miejsc pracy.
 Dlaczego tej wykladni nie ma? Czy ktos nam zabrania? A jezeli tak, to kto?

     Sprawa nastepna to wewnetrzne zadluzenie i podniesienie jego. Dlaczego
 nie korzystacie z doswiadczen panstw Unii, Stanów Zjednoczonych, Japonii i
 innych? Trzymacie sie scisle regul: nie moze byc wiecej, mamy bardzo niski
 wewnetrzny dlug. Nie mam zamiaru drukowac pieniedzy i rozdawac ich ani
 namawiac do tego. Ale dzisiaj trzeba wykorzystac wszystkie srodki,
 zahamowac upadek przedsiebiorstw, tworzyc nowe miejsca pracy, a stworzymy
 je tylko wtedy, kiedy postawimy na budownictwo i rolnictwo. To sa podstawy
 gospodarki, wtedy rozwija sie i przemysl lekki, i ciezki, mala, srednia
 przedsiebiorczosc, która tak pochwalacie wszyscy, tak duzo mówiliscie o
 tym w kampanii ­ i co, teraz zapomnieliscie o tym? Ja o tym nie
 zapomnialem i nie zapomne na pewno. (Oklaski) Co ze sprawa zwolnienia z
 podatków firm zachodnich, z kapitalem zachodnim, duzych sieci sklepów?
 Powiecie: nie sa zwolnione. Tak, supermarkety za ubiegly rok wykazaly
 tylko jeden zysk ­ Makro, dlatego ze sa zwolnieni z podatku, a jesli
 chodzi o reszte, zwolnienia sie skonczyly i wszystkie maja straty.
 Filantropi przyjechali do Polski. Jacy dobrzy, pieniadze daja nam za
 darmo, a my jeszcze na nich narzekamy, ze nam miejsca pracy niszcza.
 Proceder jest prosty, rzad tego nie wie? Panie premierze, czy rzad tego
 nie wie? Oni maja kilka spólek w róznych panstwach, tu spólka wnuczka czy
 prawnuczka. Trzeba niektórych naprawde edukowac od poczatku, od podstaw,
 bo wiemy to wszyscy, ale nie robimy nic. Tu strata, spólka matka ma
 wielkie zyski, spólka córka przy okazji wychodzi na zero i tam sie placi
 podatek: we Francji, w Niemczech, w Stanach Zjednoczonych. Czy nie wiecie
 tego, ze to sa normalne dzialania przestepcze? Biora towar od naszych
 przedsiebiorców, placa za trzy miesiace, daja kwit i nasz przedsiebiorca
 do 20. nastepnego miesiaca musi zaplacic VAT. Za co? ­ pyta. Pieniedzy nie
 dotknal, nie widzial ich nawet, a juz placi skarbowi panstwa. Pytam: Gdzie
 tu sa instytucje skarbu panstwa? (Oklaski) Tracimy na zwolnieniu z
 podatków okolo 12 mld zl. Policzcie to dobrze. Moge sie mylic. Troche w te
 albo w te strone. Nastepnie uszczelnienie granic. Czy nowoscia dla
 wszystkich moze jest to, ze 30% alkoholu i papierosów pochodzi z przemytu?
 Co to znaczy? Nie mozna uszczelnic granic? Jest to wielkie
 nieporozumienie. Polityke spoleczna, powiedzialem, trzeba zmienic po to,
 aby ludzie mogli zyc godnie. Gospodarka, dwa glówne dzialy, program
 rolniczy. Panie premierze, bedziecie miec pretensje, ze chlopi polscy
 wyjda niebawem na drogi. Ale przeciez pan tu, stojac w tym miejscu, gdzie
 ja, mówil o tym, ze w koncu czas, aby polski rolnik wiedzial, co ma
 produkowac, ile ma produkowac, kto od niego kupi, ile zaplaci i kiedy
 zaplaci. (Oklaski) Przeciez to sa panskie slowa. I co? Powie pan: za
 szybko, bo to dopiero miesiac, musimy sie przyjrzec. Nic jednak nie robi
 sie w tym kierunku. Nic. Musza byc wprowadzone oplacalne ceny na
 podstawowe plody rolne i kontraktacja. Inaczej nic sie nie zmieni.

     Teraz chcialbym sie zwrócic do poszczególnych klubów, krótko do klubu
 Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Mam serce z lewej strony. Zastanówcie sie,
 czy wasi przywódcy maja serca czy puszki blaszane z lewej strony.
 (Oklaski) Zastanówcie sie bardzo gleboko, bo jezeli lewica ma byc ta,
 która broni interesu ludzi najbiedniejszych ­ nie mówie o zadnych
 obibokach ani o niebieskich ptakach, ale o ludziach pracy w Polsce ­ to
 gleboko sie zastanówcie, co robicie, abyscie tego nie zalowali juz moze za
 4 lata, a niewykluczone, ze za pól roku albo za rok. Nie bedzie was tylu w
 Sejmie, jezeli nie wprowadzicie polityki proludzkiej, prospolecznej.

     I oczywiscie bohaterowie ­ Platforma Obywatelska. (Wesolosc na sali,
 oklaski) Tam sa mistrzowie w niszczeniu kraju. Nie ma lepszych mistrzów
 niz ci panowie. Ci panowie wiedza wszystko najlepiej. Ci panowie, jesli im
 nie pasuje jedna partia, to ida do drugiej, tworza nastepna. Nie
 odpowiadaja za Unie Wolnosci. Jakim prawem maja odpowiadac, skoro w niej
 nie sa. Oni teraz sa w Platformie Obywatelskiej. Za AWS ­ nie. Jakim
 prawem? (Oklaski) Przeciez oni teraz sa w Platformie Obywatelskiej. Czy
 myslicie, ze bedziecie nadal ludzi oszukiwac, ze bedziecie nadal tak
 ciagnac? Panowie, wy sie nie boicie tego, ze takie slowa mówi Lepper; wy
 sie boicie Leppera i Samoobrony. I taka jest prawda. Nic innego. (Oklaski)

     (Glos z sali: Czyja prawda? Sprawiedliwego?)

     Dziekuje, piekne slowa.

     Unia Pracy, tacy porzadni ludzie. (Wesolosc na sali) Porzadni,
 naprawde. Taka formacja jak Unia Pracy, która zawsze stala po stronie
 ludzi pracy. Unii Pracy nie podoba sie to, co powiedzialem.

     Panie Posle Lisak! (Wesolosc na sali) Wiecej nie powiem. (Oklaski)

     I oczywiscie Prawo i Sprawiedliwosc. Godnosc narodowa! (Wesolosc na
 sali, oklaski) Oj, to przeciez jest smiechu warte. O czym mówicie? O
 godnosci narodowej? O poszanowaniu majatku narodowego? O godnosci ludzi?
 Bo godnosc narodowa to równiez godnosc obywateli naszego panstwa ­ i wy
 mówicie o tej godnosci? Zszargal Lepper godnosc, naruszyl wszystkie
 swietosci. Tak, bo upomina sie o biednych ludzi. I bedzie sie upominac.
 Czy bedzie wicemarszalkiem, czy nie! Czy bedzie poslem, czy nie bedzie!
 (Oklaski) Bedzie sie upominac!

     (Glos z sali: Wchodzil w d... Moskwie, a nie o ludzi sie upominal.)

     Niech pan mówi za siebie, bo pan tak jakby od razu za dwóch mówil.
 (Wesolosc na sali, oklaski)

     I koledzy z Polskiego Stronnictwa Ludowego. W tym wszystkim, co zaraz
 przedstawie, jestescie najmniej winni. Myslalem, ze wiecej jestescie
 winni. Tez macie wine, ale nie tak duza, jak wczesniej myslalem.

     (Glos z sali: Ooo!)

     Nie zabiegam o wasze glosy, bo i tak albo stchórzycie i wstrzymacie
 sie, albo zaglosujecie jak SLD, to jest u was normalne. (Wesolosc na sali,
 oklaski)

     Przejdzmy teraz do konkretnych spraw, które Polska musi uslyszec;
 zazadamy na to odpowiedzi. Kto sprzedal FSM Bielsko-Biala? Straty wedlug
 Najwyzszej Izby Kontroli ­ 20 326 mln zl. Jeden z ojców chrzestnych
 Platformy Obywatelskiej. Czy postepowanie sie toczy? Olechowski dopuscil
 sie przestepstwa. Nie, co to za przestepstwo? 20 mld zl? To przeciez zadna
 kwota. Brakuje dwóch, to siega sie do kieszeni wyborców, ludzi
 najbiedniejszych. Kto odpowiada za prywatyzacje PZU SA i PZU Zycie?
 Strata: 37­40 mld zl. Pan Wasacz. Nie ma go. On juz nie jest od was. On
 chyba jest z Samoobrony? (Wesolosc na sali) Kto sprzedal PKO SA? 10 mld zl
 straty. TPS SA ­ pani Kamela-Sowinska ­ 4 mld zl straty. Stocznia Gdanska,
 panie marszalku Plazynski, pana sprawa. Jak juz powiedzialem, nie
 potrafiliscie uratowac kolebki, a chcecie ratowac Polske. (Wesolosc na
 sali, oklaski)

     Zaklady w Kwidzynie ­ pan Lewandowski. I co? Póltora miliarda zlotych
 w tamtych latach; dzisiaj przez dwa trzeba pomnozyc. Siedzi podparty,
 spokojny. A jakze, dobrze sie zyje. (Oklaski)

     (Glos z sali: Brawo.)

     Nastepnie Gerber Alima, Polkolor. Strata ­ miliard zlotych. Pan
 Lewandowski. Na szczescie Trybunal Konstytucyjny uchwalil wczoraj, ze
 immunitet nie bedzie chronic przestepców. Szukacie ich w Samoobronie?
 (Oklaski) Znajdziemy ich! Znajdziemy was! Przypomnicie sobie moje slowa z
 tej trybuny. Znajdziemy was! Prokuratorzy wezma sie za was, a pana
 postepowanie w Krakowie, panie Lewandowski, powinno byc dawno wznowione.
 Jakos wykladnie Trybunal przedstawil dopiero teraz, kiedy Samoobrona jest
 w Sejmie. Dlaczego nie zrobil tego wczesniej? Byla jasna wykladnia.
 Mówilismy caly czas, ze ona byla jasna. Postepowanie musi sie toczyc. Czy
 kiedykolwiek powiedzialem, ze nie chce byc sadzony? Chce. Pisma skladalem
 do sadów. Wy jakos nie skladaliscie przedtem. Nie wiem, czego sie
 baliscie. Wiadomo jednak: jesli nie wiemy, o co chodzi, to wiemy, o co
 chodzi. (Oklaski)

     Browar Lezajsk, to juz pan Kaczmarek. Teraz powiem to, co mialem...

     (Glos z sali: I to wszystko dotyczy pana Kaczmarka?)

     Nie, wiecej jest, ale podajemy tylko przyklady. Panie posle, nie
 polemizujmy jednak, bo nie o to chodzi, zebym tu polemizowal z panem.

     Sprawa tych bogaczy polskich. Chcialbym spytac, bo jestem w posiadaniu
 dokumentów, dokumentów i swiadków. Powtarzam: jestem w posiadaniu. Nie
 jestem tutaj sedzia, zebym mówil, ze sa winni.

     Panie Posle Piskorski! Czy prawda jest, ze w hotelu Viktoria spotykal
 sie pan 4-krotnie z niejakim panem S. Bylo to 7 marca 1998 r. i wtedy
 wreczyl panu 50 tys. dolarów. Po raz drugi 16 lipca 1999 r. wreczyl panu
 120 tys. dolarów. Trzeci raz ­ 23 pazdziernika ­ 110, czwarty raz ­ 17
 kwietnia 2000 r. ­ 150.
 ---

 koniec stenogramu


Poprzedni post z tego cyklu:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeżeli chcesz wyraź swoją opinię