piątek, 22 marca 2019

Trzeci raz u Chińczyka w Mil Palmeras.

Jest tutaj taka sieć barów, która nazywa się WOK i w której zasiada się przy stoliku, obowiązkowo zamawia się coś do picia (herbata, kawa, woda 4 euro, butelka wina 8 euro), a potem wyrusza się do jedzenia.  Potraw jest na pewno więcej niż sto rodzajów.  Są owoce morza, kilkanaście rodzajów ryb, kilkadziesiąt rodzajów potraw mięsnych, zupy i wszelakiego rodzaju dodatki.  Potem jest ciasto, jogurty, lody, owoce i wiele innych potraw.  I to wszystko kosztuje 12 euro od osoby, a siedzieć możesz kilka godzin i jeść do woli.  Nabierasz na przykład pięć rodzajów krewetek, dwa rodzaje krabów, bakłażany, pieczarki i zanosisz panu do usmażenia,  skrapiasz to cytryną, dodajesz chrupiące glony i zajadasz, a potem dajesz do smażenia trzy lub więcej rodzajów ryb.  Później kurczaczek, kaczuszka po pekińsku z owocami i tak dalej.

Jesz tyle ile chcesz i tak długo jak chcesz i to wszystko jest bardzo smaczne.

Poniżej kilka zdjęć z dzisiejszego pobytu w WOK-u w Mil Palmeras, a na końcu rachunek za cztery osoby i dwa dobre hiszpańskie białe wina.

Siadamy przy stoliku

Moje pierwsze danie

Jak wyżej

Wybrane dodatki


Moje drugie danie - trzy rodzaje ryb

Moje trzecie danie - a co mi tam, jeszcze więcej dobrego

Moje czwarte danie - kaczka po pekińsku z owocami.  Niestety to już danie ostatnie bo więcej po prostu nie mogłem zjeść

Rachunek

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeżeli chcesz wyraź swoją opinię