Kiedyś, przez wiele lat, żeglowaliśmy na naszej łódce o nazwie Paulinka (imię mojej córki) przeważnie po Zalewie Koronowskim, ale jak już pisałem na moim blogu, nie tylko. Z tego okresu pozostało sporo zdjęć. Dzisiaj trzy zdjęcia wykonane latem 1993 roku. Nie było jeszcze wówczas cyfrowej fotografii, ale były błony filmowe. Było ich wywoływanie i było wykonywanie odbitek na czułym papierze fotograficznym. Na szczęście miałem dobry aparat i sporo dobrych chęci, aby te zdjęcia wykonywać.
Po latach uczestnictwa w różnych forach postanowiłem zostawić trochę inny, bardziej refleksyjny ślad moich przemyśleń, przemyśleń życiowego realisty z dużą dozą krytycyzmu i domieszką melancholii. Chciałbym także zaprezentować trochę różnych pamiątek z minionych lat, głównie związanych z Bydgoszczą, ale nie tylko. Ponadto pragnąłbym w trochę nietypowy sposób prezentować niektóre bieżące i minione wydarzenia oraz zaprezentować różne swoje uwagi i spostrzeżenia. Temu ma służyć ten blog.
piątek, 14 października 2022
niedziela, 9 października 2022
Plener malarski grupy plastycznej GOK Osielsko
Od piątku do niedzieli w miejscowości Borsk (ośrodek Largo) odbył się doroczny plener malarski grupy plastycznej działającej przy Gminnym Ośrodku Kultury w Osielsku.
Pogoda dopisała, humory także to i twórczość plenerowa szła dobrze, ale o tym jak dobrze to dowiemy się dopiero na wernisażu prac z tego pleneru.
Piękne widoki nad jeziorem Wdzydze położonym pośród pięknych lasów i pagórków kaszubskiej krainy czynił ten wyjazd wyjątkowym i inspirującym.
Do tego wieczorem pieczone na grillu pstrągi z miejscowej hodowli przysporzyły temu pobytowi dodatkowego klimaciku. Byłem i jadłem największego pstrąga. Smakował wspaniale.
Wszystko to świetnie zorganizował pan Paweł - opiekun i nauczyciel grupy plastycznej przy GOK w Osielsku.
Poniżej kilkanaście zdjęć z tego pleneru.
![]() |
| Idziemy nad jezioro |
![]() |
| Oglądamy zachód Słońca |
![]() |
| Wskazówki przed wyjściem w plener |
![]() |
| Pierwsze kroki w trudnym dziele tworzenia |
![]() |
| Dziewczyny tworzyły, a ja wędrowałem po okolicy. Między innymi trafiłem na takiego świątka (wysokość około 4 m) |
![]() |
| Część uczestników pleneru wraz z opiekunem grupy. |
![]() |
| Jak wyżej |
![]() |
| Piękne widoki nad kaszubskim jeziorem |
![]() |
| j.w. |
![]() |
| j.w. |
czwartek, 6 października 2022
Bractwo Kurkowe w Tucholi.
Kiedyś miałem sporo kolegów w Chojnicach i w Tucholi. Jeden z owych kolegów zaprosił mnie z tak zwaną osobą towarzyszącą na bal Bractwa Kurkowego w Tucholi. Na tym balu był konkurs strzelecki, który ja wygrałem i dzięki temu zostałem królem Bractwa Kurkowego . Poniżej zdjęcie dokumentując moje ówczesne królowanie (korona i Królowa)
Zdjęcia wykonano 31.01.1998 roku na balu Bractwa Kurkowego w Tucholi. |
wtorek, 4 października 2022
Przypominam - 14
Nawet mi się nie chce obecnie komentować tego co poniżej (nawet Czesi) ongiś napisałem. Tylko zapytam - dlaczego nie ma seriali i filmów ukazujących Świat z polskiej perspektywy?
Angole tworzą, Amerykanie tworzą, Francuzi tworzą i nawet Czesi tworzą postrzeganie byłej i obecnej rzeczywistości.
A, Polacy dlaczego nie tworzą?
niedziela, 2 października 2022
Scenka z ogrodu botanicznego.
piątek, 30 września 2022
Borowiki.
Dzisiaj pojechałem na rowerze marki Vulcanus, jeszcze z bydgoskiego Rometu, do lasu na grzyby. W lesie spędziłem raptem 2 godziny i znalazłem dużo grzybów. Najwięcej od wielu lat (jednorazowo) znalazłem dużych zdrowych borowików i to w jednym miejscu, czyli w zagajniku sosnowo brzozowym o wymiarach około 40 na 40 metrów. W sąsiadującym z owym zagajnikiem, lesie znalazłem mnóstwo czarnych łebków, ale zbierałem tylko kapelusze i to z tych niewielkich zdrowych grzybów. Znalazłem także sporo sów i jednego kozaka. Natomiast maślaków nie zbierałem, a rosną sobie na trawiastych leśnych drogach całymi setkami.
Jednak sezon grzybowy, chociaż z dużym opóźnieniem przyszedł do naszych podbydgoskich lasów.
Poniżej kilka zdjęć z dzisiejszej wyprawy do lasu.
![]() |
| W lesie |
![]() |
| Pierwszy borowik |
![]() |
| Piękna leśna rodzinka. Tata, mama córka i syn. |
![]() |
| Dzisiejszy borowikowy plon |
![]() |
| J.w. |
![]() |
| Takimi stadami rosną maślaki |
![]() |
| Jedyny kozak, ale w tym zagajniku byłem krótko. |
wtorek, 27 września 2022
Przypominam - 13
Teraz też tak jest, chociaż ów palikot zamienił swoje imię na inne. I pewnie nikt nie zgadnie na jakie, ale pomimo tego przypominam palikota tamtego:
A takich palikotów wiele jest i .....
piątek, 23 września 2022
W podbydgoskich lasach.
Dzisiaj ponad trzy godziny spędziłem w lesie w okolicach leśnictwa Nowy Mostek. Udało mi się zebrać sporo czarnych łebków i maślaków, a także miseczkę kurek (będzie sos do makaronu) i nawet dwa borowiki. Piszę o tym bo w poniedziałek także byłem na grzybach (okolice Smukały) i znalazłem tylko kilkanaście czarnych łebków, a wczoraj w podobnym miejscu przez dwie godziny znalazłem tylko osiem czarnych łebków.
Przy okazji zrobiłem kilka zdjęć obrazujących tak zwaną gospodarkę leśną. Niestety lasy znikają całymi hektarami, a zostaje totalny bałagan, rozjeżdżone leśne drogi i wspomnienia.
Poniżej kilka zdjęć z dzisiejszego dnia:
![]() |
| Ojciec i syn |
wtorek, 20 września 2022
Poznański Sołacz
Trzy dni spędziliśmy w Poznaniu. Mieszkaliśmy w pięknym poznańskim miejscu, czyli w parku Sołacz. Poniżej kilka zdjęć z tego pobytu.
piątek, 16 września 2022
Dzisiaj w Myślęcinku
Dzisiaj w ogrodzie botanicznym w Myślęcinku siedząc około godziny 18.00 na ławce i popijając sok pomidorowy wykonałem trzy poniższe zdjęcia.
Naprawdę piękne podziwiałem myślęcińskie widoki i to nie tylko patrząc z tej ławki.
Bydgoska ciekawostka - raz jeszcze
Przed meczami Zawiszy na początku lat 90-tych ubiegłego wieku można było kupić (w kasach biletowych przed stadionem) taką ulotkę jak poniżej.
Niby marne jakościowo, ale ile historii piłkarskiej.
niedziela, 11 września 2022
Moje oblicza - 18
Praktyka geodezyjna po pierwszym roku studiów - Wtelno lipiec 1973 roku. To nawiązanie do poprzedniego mojego posta dotyczącego minionych sentymentów - 4
środa, 7 września 2022
Sentymenty - 4
Granice polskiej demokracji
O co chodzi?
11 sierpnia 2018 roku napisałem na moim blogu poniższy tekst:
W maju 2018 roku zaistniał we wszystkich mediach nijaki Michał Dzięba. Głosił prawdę o nijakim Czaczkowskim, który z ramienia PO jest kandydatem na prezydenta naszej stolicy. Mówił obszernie o przekrętach PO w KGHM-ie i o wielu innych aferach PO. Mówił, mówił i przepadł.
Nie ma go. Nikt o nim nic nie wie.
Nikt nie komentuje.
Nikt o nim nic nie pisze.
Co do jest do k...wy nędzy za demokracja?
Zadaję pytania dotyczące pana Dzięby od kilku miesięcy na wszystkich możliwych portalach, ale nie otrzymuję żadnych odpowiedzi.
Wierzyłem w Witolda Gadowskiego, lecz niestety i ten ostatni bastion mnie zawiódł.
Poniżej skan moich zapytań do Witolda Gadowskiego, które zostały bez odpowiedzi.
A podobnych pytań na różnych portalach zadałem dziesiątki i nigdzie nie uzyskałem odpowiedzi.
Kto tym manipuluje?
Kto za tym stoi?
Gdzie jest Dzięba?
Koniec tekstu.
I pomimo, iż minęło kolejnych pięć miesięcy, a ja pod setkami artykułów i wypowiedzi na dziesiątkach różnych portali zadawałem powyższe pytania to nigdy i nigdzie nie otrzymałem odpowiedzi.
Pytałem na portalach niezależnych typu Gadowski, Rola, na portalach rządowych TVP, TVP Info, na portalach opozycyjnych Onet, Lis i na wielu innych, ale wszyscy zgodnie nabrali wody w usta i milczą.
Warto kłócąc się przy świątecznych stołach o to kto ma rację w sporach o "OTUA" zadać sobie to proste, ale jakże fundamentalne pytanie - gdzie jest Michał Dzięba? Czy jeszcze żyje? Czy jest w wariatkowie? Czy uciekł?
O co chodzi? Dlaczego wszystkie media zgodnie zamilkły na jego temat?
CZY AŻ TAK JESTEŚMY STEROWANI I KONTROLOWANI?
KTO TO CZYNI?
Beznadziejne granice 1
Mój pierwszy adres w Bydgoszczy.
Minionej niedzieli odwiedziłem mojego przyjaciela Irka i trochę sobie powspominaliśmy o naszych wspólnych szkolnych latach.
Naukę w Technikum Kolejowym rozpoczęliśmy 01.09.1967 roku. Od tego też dnia zamieszkaliśmy wspólnie na stancji w Bydgoszczy przy ulicy Bocianowo 29.
Jesienią ubiegłego roku wyruszyliśmy szlakiem tych naszych pierwszych bydgoskich kroków. Zaczęliśmy od miejsca naszego wspólnego zamieszkiwania. Poniżej kilka zdjęć tego budynku wykonanych we wrześniu 2021 roku. Po upływie 54 lat od naszego tam zamieszkiwania budynek ten zmienił się, ale na gorsze.














.jpg)


























