środa, 29 stycznia 2025

Totalna ciekawostka.

Te ruskie chamy w swojej głupocie i swoim przyrodzonym barbarzyństwie, zabiły tego wspaniałego artystę (Eugeniusza Bodo). Na pohybel im. Jaki nadal byłby wspaniały Świat zbliżającej się do połowy XX wieku Europy, gdyby nie ta pamiętna data czyli 01.09.1939 i ta kolejna haniebna data 17.09.1939 roku. Te chamy z obu państw czyli hitlerowskich niemiec i stalinowskiej rosji, przekreśliły wszystko. Zmieniły wszystko i do dzisiaj odczuwamy tego skutki. A obaj agresorzy z 1939 roku dzisiaj pouczają nas o praworządności (niemcy) i nadal są agresorami (rosja).

Totalny chichot historii.

Powyżej to mój komentarz pod "ciekawostką" jak niżej.

Oba kraje z małej litery bo na dużą nie zasługują.

ciekawostka

A przecież przed wrześniem 1939 roku tak pięknie było:

A tak pięknie było. 

A było jeszcze piękniej.

poniedziałek, 27 stycznia 2025

sobota, 25 stycznia 2025

Osielsko - gminne wspomnienia - 5

W naszej gminie mieszka wielu wspaniałych ludzi.  Jednym z Nich jest na pewno Zdzisław Szubski.  Zdzisław to wielokrotny wicemistrz Świata w kajakarstwie i olimpijczyk, a także trener narodowych reprezentacji Chile, Portugalii, Grecji i trener koordynator polskiej reprezentacji.

O tych wiadomych mi, dzięki informacji z pierwszej ręki, pochodzących z roku 2015 i lat wcześniejszych napisałem o Zdzisławie dziesięć odcinków obrazujących Jego karierę na tym moim blogu. 

Naprawdę warto zapoznać się z niesamowitą karierą Tego wyjątkowego mieszkańca naszej gminy.

Poniżej dziesiąty odcinek obrazujący owe sukcesy.  Linki do poprzednich odcinków w treści kolejnych odcinków.

Zdjęcia i opisy dostarczył mi osobiście Zdzisław.  Ja tylko je zamieściłem na moim blogu.


Odcinek 10 - Zdzisław


Poprzedni post z tego cyklu

poniedziałek, 20 stycznia 2025

Warto posłuchać.

Warto posłuchać wywiadu z Ryszardem Florkiem.  Wywiad odbył się na portalu "Nam zależy".

Komentować nie będę, ale pod wszystkim co powiedział właściciel jednej z nielicznych globalnych polskich firm, podpisuję się obiema rękami.

Zresztą wiele z tego o czym pan Florek (polski miliarder) mówił w tym wywiadzie ja sam już wielokrotnie pisałem na tym moim blogu.  I to opisałem, bo przecież, każdy rozsądny Polak to widzi i buntuje się przeciwko tej wszechogarniającej nas głupocie aktualnie rządzących, którzy mają na celu sukces Niemców, a nie Polaków.   

Praktyczna rezygnacja z budowy CPK jest tego najbardziej oczywistym dowodem.  

Posłuchajcie pana Florka.  Turcy zainwestowali w taki odpowiednik CPK i poniesione koszty zwróciły im się po trzech latach.

Dlaczego nie można tego uczynić w Polsce?   

Odpowiedź jest oczywista - przecież jest nowe lotnisko w Berlinie i jakieś tam polaczki nie mogą zagrażać interesom lotniska w sercu imperium Europy.

Czy naprawdę jesteśmy tak głupi, aby tego nie rozumieć?

Poniżej link do rozmowy:

Wywiad z Ryszardem Florkiem


Poprzedni post z tego cyklu

niedziela, 19 stycznia 2025

Trzecie przypomnienie.

Uroczy i młody, a do tego wysoki Rafałek postanowił zostać prezydentem Polski.  

Nie wiem jaki procent wyborców Go popiera, ale ja na pewno nie.

Pełno w nim sprzeczności i nawet dochodzi do sytuacji, gdy w ciągu paru dni zaprzecza sam sobie (Ukraina).

To, moim zdaniem, pozorant, konfabulant, komediant i totalny narcyz.

Kto chce niech na Niego głosuje, ale zapewniam, że z tego nie wyniknie nic dla nas Polaków dobrego.

Obok link dotyczący owego kandydata, link, który zamieściłem Trzaczkowski w grudniu 2018 roku. 

Do dzisiaj nie otrzymałem żadnych odpowiedzi chociaż bardzo się starałem je uzyskać.

Każdy rozsądny to jednoznacznie oceni, a fanatycy pozostaną fanatykami.  Bo przecież jak powiedziała publicznie moja koleżanka - jesteś taki wspaniały, taki przystojny i w ogóle dziękuję, że jesteś.

Napisałem setki postów dotyczących Michała Dzięby, który to totalnie krytykował owego Rafałka i na żaden z nich nie otrzymałem odpowiedzi.  Zawiedli wszyscy, których pytałem.

Dlaczego?

A może to Rafał T. i powiązane z nim środowiska to uniemożliwiają?

Takie są naprawdę granice polskiej demokracji, a raczej ich brak.

środa, 15 stycznia 2025

Dwa Światy.

Są dwa Światy i nas jest dwoje (tak zresztą rozpoczyna się najpiękniejsza, moim zdaniem, piosenka Maryli Rodowicz).

Jeden nasz Świat to obecnie Maksymilianowo, a poprzednio Niemcz.

A drugi (od dziesięciu lat) to Cabo Roig.

Będąc w jednym myślę kiedy znajdę się w drugim.  

Siedząc w piękny słoneczny dzień dwunastego stycznia, przy temperaturze 24 stopni Celsjusza, na kawie nad brzegiem Śródziemnego Morza i do tego z pięknymi widokami, przypominam sobie wspaniałe październikowe grzybobranie, gdy w jednym niewielkim zagajniku znalazłem w ciągu piętnastu minut dwadziesicia cztery prawdziwki i to one głównie posłużyły mi do ugotowania tradycyjnej, w oparciu o przepis mojej Mamy, wigilijnej zupy grzybowej już w Cabo Roig.  

A następnego dnia po Wigilii "Szaleństwo" na plaży La Zenia.  25.12.2024 La Zenia

Oczywiście to tylko jeden z niezliczonych przykładów tego co mnie nurtuje w związku z tym podwójnym Światem.

Nie będę więcej porównywał czy przeciwstawiał.  

Natomiast powiem tylko jedno - życie na takie dwa Światy, moim zdaniem, jest dużo ciekawsze i intensywniejsze niż zamykanie się tylko w jednym Świecie.

Pewnie ciekawsze jest życie w jeszcze większej liczbie takich Światów, ale czym więcej tym krócej.

My dzielimy rok na pół i dlatego w obu naszych miejscach mamy stosunkowo dużo czasu.

Późno zaczęliśmy naszą przygodę z tym sposobem życia bo dopiero na emeryturze.

Jednak lepiej późno niż wcale.

To tylko taka moja osobista refleksja. 

Poniżej owa kawa nad morzem i owe prawdziwki.

Playa Flamenco styczeń 2023 rok

Wspomniany zagajnik, niestety cały las dookoła już wycięty.

Prawdziwkowe żniwa plus kilka innych zbiorów.


sobota, 11 stycznia 2025

Osielsko - gminne wspomnienia - 4

Lipiec 2009 roku w naszym ogrodzie i w naszym domu w Niemczu. 

Już od lat tam nas nie ma, ale wspomnienia pozostały. To my, czyli ja i moja żona, stworzyliśmy ten dom i ten ogród, poczynając od wiosny 1992 roku.  Niestety zawiłe koleje losu przeprowadziły nas do Maksymilianowa, lecz nasz sentyment do tego miejsca pozostał, chociaż wieloletnie zimowe pobyty na Costa Blanca nieco ów sentyment osłabiły.  Ale zawsze pamiętamy nasze wspaniałe niemczańskie życie.










     Poprzedni post z tego cyklu.

niedziela, 5 stycznia 2025

Miniona sobota w Murcji.

Lubimy tam jeździć, bo to miejsce, gdzie pierwszy raz wspólnie zamieszkaliśmy na hiszpańskiej ziemi.  Jednak pomimo licznych tamtych, delikatnie mówiąc, nieudogodnień (opisałem je wówczas na tym moim blogu) lubimy jednak z pewnym sentymentem tutaj powracać.  Zdzisław dziękujemy Tobie, a także  Alesandrze za wspaniały taras.  Za całą resztę nie dziękujemy.

Ta plaża w El Mojon to jedna z nielicznych dzikich plaż w regionie, w którym przebywamy i gdyby nie psy (czasami agresywne) puszczane luzem na tej plaży, które różnie się zachowują, byłby to ideał.  Dlaczego idąc tą wspaniałą plażą muszę co rusz się bać?  On nie gryzie.  Ludzie też nie gryzą.  A skąd tyle zła?

Wokół salinas, morze, park narodowy, dzika plaża, ptaki, widoki, Słońce, wiatr i poczucie swoistej wolności. 

Poniżej kilka zdjęć z owej minionej (04.01.25.) soboty.   A ta sobota to 20 stopni C. Słońce i lekki wiatr.

Dzika plaża
 

Dobra kawa

Hiszpańska sieć sklepów, w której dokonujemy większość zakupów.


Miejsce do ewentualnej konsumpcji nabytych towarów, a w głębi, kubki, tacki, cukier, sól i inne takie.  Wszystko za darmo i bez kontroli.

Fragment wnętrza owej Mercadony

Z drugiej strony morza.

środa, 1 stycznia 2025

Ostatki 2024 roku.

Niestety, wczoraj czyli  31.12.2024 roku, przez cały dzień padał mniej lub bardziej obfity deszcz.  Dlatego też ten Sylwester nie był zbyt udany.

To pierwszy taki nieudany Sylwester, a spędziłem ich tutaj już dziesięć.  Do tego po pierwszej, już w 2025 roku,  rozpętała się okropna burza i trwała przez kilka godzin.

To pewnie owo ocieplenie klimatu.

Jednak 31.12. w przerwie wspomnianych opadów udało mi się, chodząc po moim ulubionym deptaku, zrobić kilka zdjęć.

Poniżej dwa z nich.




piątek, 27 grudnia 2024

Trochę wiosny zimą, po pięknej kolędzie, a potem tajemnicza dziewczyna.

Od lat ta piękna kolęda w wykonaniu Krzysztofa Krawczyka jest moją ulubioną i w okresie świątecznym słucham jej, jak to się mówi, na okrągło. 

Nie samymi kolędami wypełniamy ten czas.  Dlatego przypominam piękną piosenkę Skaldów pod tytułem "Sady w obłokach", ale w wykonaniu Anny Treter.

To taki swoisty kontrapunkt.

Oba utwory wspaniałe i takie polskie

Piękna kolęda

Anna Treter

I kolejny kontrapunkt.

Madziar Polak dwa bratanki i do bójki i do szklanki.

Madziar

środa, 25 grudnia 2024

Boże Narodzenie po hiszpańsku.

Na plaży La Zenia (Orihuela Costa, południowy kraniec Costa Blanca) tradycyjne świąteczne tłumy.

Grille, toasty, muzyka, śpiewy, zabawy, kąpiele, spotkania towarzyskie i rodzinne przy wspólnym stole i wiele innych jeszcze świątecznych rozrywek i bardzo miłego spędzania świątecznego czasu przy pięknym Słońcu i w pięknym otoczeniu.

Poniżej kilka zdjęć i dwa filmiki.











poniedziałek, 23 grudnia 2024

Życzenia świąteczne i noworoczne.

 ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNO - NOWOROCZNE

Wszystkim czytelnikom mojego bloga życzę

ZDROWYCH, SPOKOJNYCH, OBFITYCH ŚWIĄT I TO POD KAŻDYM WZGLĘDEM.  ŚWIĄT UDANYCH, PEŁNYCH RADOŚCI, ZROZUMIENIA I REFLEKSJI, TOLERANCJI I WZAJEMNEJ AKCEPTACJI POMIMO OCZYWISTYCH I CORAZ WIĘKSZYCH PODZIAŁÓW, GŁÓWNIE POLITYCZNYCH.

BĄDŹMY RAZEM I WSPÓLNIE ŚWIĘTUJMY

NIE DAJMY SIE PODZIELIĆ W NASZYCH MAŁYCH SPOŁECZNOŚCIACH

ŚWIĄTUJMY WSPÓLNIE NASZE KOLEJNE BOŻE NARODZENIE

ŻYCZĘ TAKŻE 

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NA NOWY 2025 ROK.


Avenida del Cabo.  Cabo Roig.  Orihuela Costa (Costa Blanca)


Na dzikiej plaży w El Mojon (Murcia) ktoś we wielu językach wypisał na piasku "Bóg jest miłością"

Warto posłuchać - Orban

Jaka szkoda, jaka szkoda, rzec by można, parafrazując fragment utworu, który śpiewał  wspaniały krakowski bard Leszek Długosz, że nie mamy takiego Orbana, a mamy, niestety tylko Tuska.

Naprawdę warto posłuchać:

Orban w UE


Poprzedni post z tego cyklu

niedziela, 15 grudnia 2024

Był kiedyś Andrzej Lepper i już od lat Go nie ma. Powtórka.

Był ów Andrzej naturszczykiem i chciał według swojego rozumu, coś zmienić na lepsze.  Niestety był naiwny i nieostrożny.  Naraził się wielu mówiąc to co mówił.   Jak to się skończyło to każdy wie.

Historia lubi się powtarzać.

Poniżej link do moich refleksji związanych z tym co ów były wicepremier chciał zmienić.

Ale wszyscy wiemy, że był naiwny i tak naprawdę to nie miał żadnych szans.

Czy ów Nawrocki?

Dużo tego do poczytania, ale niestety na skróty nie da się dojść do prawdy.

Jednak, moim zdaniem, warto przebyć tę drogę bez skrótów. 

To kawał polskiej współczesnej historii.

Lepper i zmiany


piątek, 13 grudnia 2024

Idą Święta.

U nas świąteczna choinka.  Choinka wykonana przez Lucię z moją niewielką pomocą.  Wykonana z bambusowych patyków znalezionych na dzikiej plaży w El Mojon.

Na choince artystyczne dzieła wykonane przez Lucię i lampki od Chińczyka.

A w San Pedro del Pinatar piękny żłobek, którego kilka zdjęć zamieszczam poniżej.

Nasza choinka

Szopka w San Pedro






piątek, 6 grudnia 2024

Dzisiaj w Torrevieja

Dzisiaj w Hiszpanii było święto konstytucji z tej okazji wybraliśmy się do miasta Torrevieja, aby obejrzeć doroczną paradę organizowaną z okazji tego święta.

Pojechaliśmy autobusem z Cabo Roig do Torrevieja,  Potem kawa na nadmorskim deptaku, potem udział w paradzie, spacer wokół Placu Konstytucji i powrót na dworzec autobusowy.  Po drodze wstąpiliśmy do sklepu prowadzonego przez Litwina, w którym było dużo polskich towarów.  Kupiliśmy polską kapustę kiszoną do wigilijnych pierogów i litewskie słodycze.

Pogoda była wspaniała.  Słońce, lekki wiatr i tylko 26 stopni C.

Udany i miły wyjazd.

Przyjechaliśmy na dworzec autobusowy

Opłata za przejazd 10 km tylko 0,6 euro

Na deptaku

Jak wyżej

Fragment parady

Jak wyżej


Fragment żłobka ustawionego na Placu Konstytucji nieopodal katedry.

niedziela, 1 grudnia 2024

Minione chwile - 29

 Minęło właśnie 9 lat od chwili, gdy wykonałem to zdjęcie.

To widok z tarasu domu położonego w El Mojon.  To dzielnica miasta San Pedro del Pinatar. Miasta położonego już w Murcji.  Mieszkaliśmy wtedy w Murcji około 10 metrów od ulicy stanowiącej granicę pomiędzy Murcją, a Walencją

To było miejsce naszego pierwszego wspólnego pobytu w Hiszpanii.  Do której wówczas przyjechaliśmy samochodem (około trzy tysiące kilometrów z czego około 200 km to pomyłki spowodowane złym nastawieniem nawigacji.

W mieszkaniu z takim widokiem przeżyliśmy cały miesiąc tego pobytu.

Ten dom nazwaliśmy norą i po zapłaceniu z góry za miesięczny pobyt musieliśmy ten miesiąc tutaj przebywać.   Za to z radością przeprowadziliśmy się (zresztą zupełnie przypadkowo) do Cabo Roig - opisałem już to wcześniej na tym moim blogu.

Co w tej historii najdziwniejsze to fakt, że najbardziej lubimy jeździć na plażę w El Mojon, która jest położona około 200 metrów od owej nory.

Tak to często w naszym życiu zaskakujemy sami siebie nie mając pojęcia dlaczego.



                                                                                      Poprzedni post z tego cyklu                                                                                                                                                                                                                                                                        

sobota, 30 listopada 2024

Osielsko - gminne wspomnienia - 3

Dzisiejsze zdjęcie zrobione w marcu 1993 roku jest w zasadzie na terenie należącym do Bydgoszczy, ale raptem kilkanaście metrów od granicy z gminą Osielsko.

Ciekawe czy ktoś po ponad trzydziestu latach minionych od owej chwili rozpozna, gdzie to jest?  O tym kto jest na tym zdjęciu nie wspominając.  Bo to dla nielicznych oczywiste jest, a dla pozostałych............może mniej oczywiste.  Zaś dla wielu zapewne nieistotne.


                                              Poprzedni post z tego cyklu

czwartek, 28 listopada 2024

Minione chwile - 28

Pięć lat temu odbyło się uroczyste otwarcie świetlicy w Niemczu.  Jako radni z Niemcza "walczyliśmy" o powstanie tej świetlicy przez lat kilkanaście.  Niestety klimat we władzach gminy dla niemczańskich inwestycji nie zawsze był przychylny i wnioski o budowę owej świetlicy spadały przez lata z planów inwestycyjnych gminy.  Pewnie radni z Niemcza nie mieli odpowiednich argumentów, aby przekonać większość radnych gminy do swoich racji.  

Faktem jest, że najpierw zbudowano świetlice w Maksymilianowie, a potem w Żołędowie, czyli sołectwach znacznie mniejszych ludnościowo niż Niemcz, ale w końcu i tak powstała świetna świetlica w Niemczu.  Niestety z uwagi na brak miejsc przedszkolnych w Niemczu, część projektowanej świetlicy przeznaczono na przedszkole i dlatego obecnie w świetlicy w Niemczu jest najmniejsza sala ogólna spośród czterech gminnych świetlic (Osielsko - w remoncie, Maksymilianowo, Żołędowo i Niemcz).

Ale i tak jest piękna świetlica i do tego z oryginalnym parkiem.

Poniżej kilka zdjęć z uroczystości otwarcia świetlicy w Niemczu, która miała miejsce 24 listopada 2019 roku, czyli pięć lat temu.












                                              Poprzedni post z tego cyklu

sobota, 23 listopada 2024

Moje oblicza - 24

Poniższe zdjęcie zostało wykonane przez Lucię 21.11.2024 roku o godzinie 17.05 na deptaku w Cabo Roig.



                                           Poprzedni post z tego cyklu.

czwartek, 21 listopada 2024

Śniadanie

Poniżej jedno z trzech różnych śniadań jakie zazwyczaj jadam w przeciągu tygodnia.

Wcale się nie odchudzam, ale jem kiedy mam na to ochotę, a kiedy nie mam to nie jem.

Jednak każdego dnia w porze śniadania (około południa) wypijam napój z przegotowanej rozmrożonej wody z dodatkiem imbiru, kurkumy (korzeń), gwiazdki anyżu, laski cynamonu, 4 goździków, cytryny i miodu.

Placuszek na bazie paluszków krabowych, feta i dwie oliwki.


środa, 20 listopada 2024

Minione chwile - 27

Tyle lat minęło i coraz więcej ich mija, ale wspomnienia coraz częściej powracają.

Poniżej nasza klasa  szkoły średniej - Technikum Kolejowego Ministerstwa Komunikacji w Bydgoszczy tuż przed ukończeniem tej wspaniałej szkoły.

Autorem tablo jest Andrzej Tubielewicz, zaginiony w latach 80 - dziesiątych ubiegłego wieku, gdzieś w jednym ze szwajcarskich kantonów.


Poprzedni post z tego cyklu



wtorek, 12 listopada 2024

Spacer dziką plażą.

Dzika plaża w El Mojon (dzielnica San Pedro del Pinatar).  21 stopni C. Słoneczko i urocze chmurki.

Dzisiaj rowerami w Murcji.

Picie i buty.  Uziemiam się w wodzie i na piasku.