wtorek, 25 lutego 2025

Kilka ciekawostek z mijającego lutego A. D. 2025.

Tak sobie tutaj żyjemy i jest nam dobrze.  Praktycznie cały rok jeździmy na rowerach i to w temperaturach powyżej 15 stopni Celsjusza.

Pół roku w Polsce od początków maja, a pół roku w Hiszpanii od początku listopada.

To jeden z elementów naszego codziennego szczęścia. 

Trwa to już  lat dziesięć i oby trwało jak najdłużej.

14.02. 2025
Poniżej kilka migawek z mijającego lutego 2025 roku.


Hibiskus amarillio

Plaża zazwyczaj zalewana na granicy Campoamor i Mil Palmeras

Nocni wędkarze.

Kwitnące w połowie lutego, morele.


Taki obrazek na naszej ulicy.


Niedzielna kawa w porcie w San Pedro 

W tych małych żaglówkach to młodzi Polacy z Gdyni.


             Poniżej jeszcze dwa zdjęcia z dzisiaj czyli z ostatniego dnia lutego 2025 roku

Lutowa łąka

Morze było dzisiaj trochę niespokojne.


sobota, 22 lutego 2025

Dla wyborców owego Trzaskowskiego.

Zwalczam obłudę i hipokryzję wręcz od urodzenia.  Nie przyniosło mi to sukcesów,  nie przyniosło kasy, ale przyniosło wiele goryczy i rozczarowań.  

Moi przyjaciele, o wrogach nie wspominając, mówili do mnie - Andrzej idź i opierdol ludzi, że się opierdalają, Andrzej powiedz im, że nie mogą grać na trawniku,  Andrzej zobacz jaki tutaj burdel, zrób coś z tym, Andrzej...  i tak dalej.  

I ten Andrzej, czyli ja, to czyniłem.

Czyniłem to, jak pokazał to czas, głównie na swoją szkodę. 

Niestety, zrozumiałem to zbyt późno.  Chociaż lepiej późno niż wcale.

Dlatego też teraz widząc i słuchając owego narcyza, próżniaka i megalomana czyli obecnego prezydenta Warszawy (nawet raz dziennie w tygodniu przebywa w Warszawie) i kandydata na prezydenta Polski: link poniżej

Czaczkowski u Mazurka

To jestem przerażony faktem, że taki osobnik miałby zostać prezydentem mojego kraju. 

Pomijając naprawdę trudne do wymówienia jego nazwisko to cała reszta jest kompletną kompromitacją owego Czaczkowskiego.

Jeżeli ten typ wygra wybory prezydenckie to ja naprawdę opuszczę na zawsze moją ukochaną ojczyznę.

Bo oczywista głupota moich rodaków pewnie zabiłby mnie na miejscu mojego zamieszkania w Polsce, dlatego też muszę ich (nomen omen) niezwłocznie opuścić.  I ta wspomniana głupota moich rodaków bardziej mnie przeraża niż ów Czaczkowski

Jeżeli ktokolwiek mnie lubi, poważa lub ceni to proszę, aby do tego nie dopuścił.

Chociaż nadziei na powyższe, nawet najmniejszych, nie mam, ale jednak apeluję.

Czy naprawdę ktoś kto wysłuchał chociażby owego wywiadu do końca, ceni i poważa owego rozmówcę pana Mazurka?  O innych zdarzeniach, opiniach czy faktach z życia tego "wielkiego męża" nie wspominając.

Jak można mieć o tym "szlachetnym mężu" dobre zdanie?

Ja tego nie rozumiem. 

Jeżeli ktoś ma inne zdanie to proszę o merytoryczne uzasadnienie.  Pomijam dobry wygląd i ponoć znajomość wielu języków obcych.

Moim zdaniem taki kandydat na prezydenta Polski to kolejna polska tragedia.

Już to przerabialiśmy w 1772 roku i 1793 i w 1795 roku.

Czy naprawdę tego chcemy?

Niemcy po 1989 roku i tak nas totalnie ekonomicznie rozebrali i konsekwentnie robią to nadal, a ten gość to ich apologeta, zresztą tak samo jak jego pryncypał.

DLACZEGO się na to godzimy, dlaczego jesteśmy takimi głupcami?

Ja nie jestem.

Niestety mój głos to przysłowiowy głos wołającego na puszczy.

Ale póki żyję?

Nie mogłem tego przewidzieć.

Poniżej link do wspaniałej (moim zdaniem najpiękniejszej) piosenki zespołu Stare Dobre Małżeństwo (SDM).  Lider i główny wokalista zespołu czyli Krzysztof Myszkowski wzniósł się w tej piosence nad poziomy innych Jego utworów.

Kim właściwie była ta dziwna pani

Niestety moja wiara w ową panią, poddana próbie czasu, jakoś dziwnie wietrzeje.  Chociaż jeszcze tak niedawno była wręcz ogromna.

Piosenka niezmiennie mi się podoba.

piątek, 21 lutego 2025

Mój wczorajszy niewielki sukces.

Wczoraj padł rekord dobowych odsłon mojego bloga i to od prawie 14 lat.

Oby tak dalej.

Poniżej scan wczorajszej statystyki.

Ale najpierw cudowna styczniowa migawka z 2025 roku, z nad Mar Menor:




Źródła tego sukcesu nie znam, ale i tak mnie to cieszy.

niedziela, 16 lutego 2025

Ponad 25 lat temu - na południu Italii

Podróżowałem z moja córką, we wrześniu 1999 roku przez piękną Italię i dnia pewnego trafiliśmy do kalabryjskiego miasteczka.  A tam  trafiliśmy na zwyczajną wieczorną passeggiatę, czyli wielokrotne przemarsze na niewielkim odcinku wielu mieszkańców owej miejscowości.  Chodzą oni tam i z powrotem na przestrzeni kilkuset metrów.  Jeżdżą tam  motocykle, skutery i samochody. Rozmawiają, piją i jedzą

Jest gwar, szum, są drinki, dyskusje i pewnie coś więcej.

Poniżej filmik, który nagrałem w tym miasteczku i, który obrazuje to co chciałbym przedstawić ewentualnym czytelnikom lub oglądaczom mojego bloga.

Kalabryjska passegiata.

czwartek, 13 lutego 2025

Trochę inaczej - 1

Wiele przeżyłem, wiele obejrzałem, wiele posłuchałem.  Wiele analizowałem i oceniałem.  Poniżej moja wrażenia z najlepszego, moim zdaniem, koncertu jakiego było mi dane obejrzeć i posłuchać.

Powtarzam się, ale powtórka jest matką wszelakiej nauki. 

Poniżej fragment moich zapisków, które napisałem po owym koncercie.  A zapiski te czynię od wielu lat.


A w bonusie cudowny Adriano - Adriano Celentano

I Leszek Długosz w jednej z najpiękniejszej  polskiej piosence,  piosence do słów Juliana Tuwima: 


Oraz "pijmy wino za kolegów".  https://www.youtube.com/watch?v=fuMHHk27CEw

Chciałbym mieć takich kolegów, ale nie mam.

poniedziałek, 10 lutego 2025

Donald Tusk mówi - 2

Dzisiaj ogłosił pan premier rekordowe inwestycje na 2025 rok.  Nie wiem, czy to są kwoty rekordowe czy nie, ale wiem, że istnieje duża inflacja i porównywanie kwot przeznaczonych na inwestycje w różnych latach, jest rzeczą względną.

Jestem jednak przekonany, że to kolejne tuskowe obietnice i, że niewiele z tych obietnic zostanie spełnionych.

Więcej na ten temat w linku do kanału Zero, gdzie Robert Mazurek dosadnie skomentował owe kolejne obietnice.

Robert Mazurek o działaniach Donalda Tuska

sobota, 8 lutego 2025

Leszczyna - odrobina polskiej współczesnej tragedii.

Naszą polską tragedią są takie Leszczyny

Tacy ludzie jak owa pani poniżają mnie totalnie.  I gdyby takich osobników nie było w publicznej przestrzeni to niewiele by mnie poniżało.  To jest przerażające, że taka kobieta jest ministrem w rządzie mojego Kraju

Ja nie chcę, aby taka głupia i tępa kobieta decydowała o tym, o czym, ona decyduje.

Jak obrażają moją inteligencję (za komuny studia techniczne ukończone z wyróżnieniem) takie osoby jak powyższa i do tego różne Kloski, Warkocze, Budki, Kierwińskie, o takich tuzach intelektu jak ów Giertych, czy nijaki Sikorski, albo Trzaskowski nie wspominając.  A królami owych wybryków inteligencji inaczej są Myszka Agresorka, chamowaty poseł z siedmioma gwiazdaki na swoim samochodzie i ta Szajbus Wielgus............można tak dalej, ale po co.  Królowymi są Jachira i ta pani doktor bez magistratu.  A i Stefan od szczawiu i mirabelek na pewno przyczyni się do zwycięstwa warszawskiego lenia i pozoranta, który to, aż jeden dzień w tygodniu poświęca pracy dla której wybrali go warszawiacy.

Pełen odlot. Komedia. Farsa.  

Jak można wierzyć takim ludziom?

To kolejna odsłona polskiej aktualnej tragedii.

Dlaczego to tolerujemy i się na to zgadzamy?

Leszczyna

Dla równowagi Wipler:

Wipler 

i oczywista równowaga:

Tylko filozofia środka i obcinanie sytuacji skrajnych jest drogą do zwycięstwa. Frank Herbert - sześć tomów "Diuny".

czwartek, 6 lutego 2025

Donald Tusk mówi.

 Pod tym dzisiejszym materiałem LINK  z kanału Zero (Robert Mazurek) zamieściłem swój komentarz.

Poniżej ów komentarz. 

I pomyśleć, że kiedyś dawno temu, żyrowałem owemu Tuskowi zakup Fiata Tipo. Sam do dzisiaj się dziwię.

Jednak mam w tej sprawie coś do powiedzenia bo będąc uczestnikiem na posiedzeniach Rady Krajowej KLD, której byłem członkiem, Her Tusk osobiście zabronił mi nagrywania owego posiedzenia na nowoczesnym w tamtym czasie urządzeniu czyli japońskim dyktafonie. Na moją uwagę, że pragnę zapoznać z obradami członków KLD w moim regionie, usłyszałem odpowiedź, że słuchać mogę, ale nagrywać mi nie wolno. To było 32 lata temu.

Mnie już dawno wywalili z PO (w pewien specyficzny sposób następczyni Unii Wolności, która powstała z połączenia Unii Demokratycznej i Kongresu Liberalno Demokratycznego) i to oczywiście za niepłacenie składek członkowskich.

A Tusk nadal jest liderem partii, której KLD była jednym z korzeni PO.

Tworząc PO ograł tych śmiesznych Balcerowiczów, Geremków, śmiesznych mecenasów z owym Wende na czele i wielu innych, którzy nawet nie wiedzieli, że byli za słabi, aby z nim walczyć.

Tusk zemścił się za to, że przewodniczącym UW (Unia Wolności) został Geremek, a nie on.

Działacze Unii Wolności nie docenili tego "liberała" z Sopotu i do dzisiaj odczuwamy skutki ich błędów.

Bo wymienieni wyżej byli namiastkami demokracji, a ów Tusk (po kaszubsku mały wredny piesek) nigdy z demokracją nie miał nic wspólnego.

Głupota Polaków w wyborach, których dokonują, jest przerażająca. Dlaczego?

To jest zasadnicze pytanie.

Muzyczny bonus. Jedna z moich ulubionych piosenek: Piosenka

sobota, 1 lutego 2025

Nowe porządki - świetlana przyszłość

 


Żeby tylko to. Orlen, sądząc po wynikach finansowych z ubiegłego roku, upada. Zadłużenie naszego państwa rośnie w wykładniczym postępie.

Komisje sejmowe to cyrk na kółkach. Miedź i srebro polskie przynoszą straty tak samo jak kopalnie węgla kamiennego, które teraz (nie wiadomo dlaczego) sprzedajemy niemcom.

Polski handel detaliczny w ponad 90 procent należy obcego kapitału, który to kapitał nie płacąc w Polsce praktycznie żadnych podatków, wywozi z Polski każdego roku ogromne miliardy euro.

A przecież przez tysiąclecia historii ludzkości najbardziej zawsze bogacili się. ci co zajmowali się handlem.

To dlaczego handel w Polsce nie należy do Polaków?

To dlaczego niemieckie fabryki produkują na trzy zmiany towary sprzedawane w "polskich" lidlach", kauflandach, aldich i innych niemieckich sklepach?

A czy my mamy chociaż jedną firmę handlową w niemczech, o sieciach handlowych nie wspominając?

To dlaczego tak jest? Komu, i to imiennie, zawdzięczamy taki stan podległości wszelakiej

To niemieckie firmy sprzedające głupim polaczkom ciepło, wodę, wywóz śmieci i czort wie co więcej, zarabiają na tym krocie.

A dlaczego to my Polacy nie możemy w naszym kraju tego czynić?

Dlaczego my sami nie możemy tego robić?

Dlaczego w każdym powiecie nie ma polskiej przetwórni owocowo warzywnej, cukrowni, wytwórni spirytusu i wielu, wielu innych firm polskich? DLACZEGO?

Dlatego, że rządzą nami sprzedajne kanalie, a my to tolerujemy i do tego nadal wybieramy ich w kolejnych wyborach.

A dlaczego tak czynimy? Bo jesteśmy głupi. Jesteśmy oczadzeni obcą propagandą i jesteśmy sprzedajnymi kundlami. Kłaniają się rozbiory i kompleksy z owych wynikłe. Kłaniają się podziały wówczas powstałe i nadal istniejące. A przede wszystkim powodem takiej naszej sytuacji jest fakt, że owe po-owsko - lewackie środowiska pogardzają Polakami. Oni to (kilkaset tysięcy partyjnych ludzi) mają całą resztę za głupkowaty plebs, za hołotę, za tych co nigdy nie mogą mieć racji bo rację mamy my. My dzisiejsza szlachta. A wam hołoto wara od nas. Macie nas słuchać i nam służyć. My mamy za sobą autorytet całej UE, a wy to zwyczajne pospólstwo.

I my się na to godzimy.

DLACZEGO?

Pisałem o tym już wielokrotnie. Pisałem do premiera, do ministrów, do lokalnej i ogólnopolskiej prasy, i to już od połowy lat 90-tych ubiegłego wieku. Kiedy to za ogromne łapówki zaczęły powstawać zachodnie centra handlowe w Bydgoszczy. A zaczęło się od Geanta, który powstał, jako pierwszy hipermarket w Bydgoszczy, na terenie ogródków działkowych przy Rondzie Grunwaldzkim Próbowałem organizować i stowarzyszać bydgoskich kupców. Niestety, jak pokazał to czas, było to typowe działania wołającego na puszczy.

Zachodnie sieci miały kredyty oprocentowane w wysokości zero procent. Państwa niemieckie, francuskie i inne dawały im takie kredyty. Dawały firmom inwestującym w tak zwanych byłych demoludach. Te państwa inwestowały w zdobycie rynków zbytu. A państwo polskie dusiło i zniewolało polską inicjatywę bo od nich rządzący nie dostawali łapówek. Jak my mieliśmy z nimi konkurować. Bez kapitału lub z kredytami na poziomie 20% rocznie, czyli znacznie powyżej rentowności ówczesnej działalności naszych polskich sklepów?

Poniżej jeden z moich tekstów z ponad 12 lat temu.

https://dziwnabydgoszcz.blogspot.com/2012/10/kilka-refleksji-natury-ogolnej-5.html

Moje oblicza - 22

Dzisiaj taki żart. 

Wielu zwą taki żart zupełnie inaczej niż owa rzecz na to to zasługuje.  

To nie jest żadna instalacja, ani żaden performens czy inny pokrewny nurt.  To zwyczajne zdjęcie.

To zdjęcie po zaścieleniu mojego łóżka.  L. dołożyła swoją cegiełkę.

Jednym krótkim zdaniem - kpina z wina.



                                Poprzedni post z tego cyklu

środa, 29 stycznia 2025

Totalna ciekawostka.

Te ruskie chamy w swojej głupocie i swoim przyrodzonym barbarzyństwie, zabiły tego wspaniałego artystę (Eugeniusza Bodo). Na pohybel im. Jaki nadal byłby wspaniały Świat zbliżającej się do połowy XX wieku Europy, gdyby nie ta pamiętna data czyli 01.09.1939 i ta kolejna haniebna data 17.09.1939 roku. Te chamy z obu państw czyli hitlerowskich niemiec i stalinowskiej rosji, przekreśliły wszystko. Zmieniły wszystko i do dzisiaj odczuwamy tego skutki. A obaj agresorzy z 1939 roku dzisiaj pouczają nas o praworządności (niemcy) i nadal są agresorami (rosja).

Totalny chichot historii.

Powyżej to mój komentarz pod "ciekawostką" jak niżej.

Oba kraje z małej litery bo na dużą nie zasługują.

ciekawostka

A przecież przed wrześniem 1939 roku tak pięknie było:

A tak pięknie było. 

A było jeszcze piękniej.

poniedziałek, 27 stycznia 2025

sobota, 25 stycznia 2025

Osielsko - gminne wspomnienia - 5

W naszej gminie mieszka wielu wspaniałych ludzi.  Jednym z Nich jest na pewno Zdzisław Szubski.  Zdzisław to wielokrotny wicemistrz Świata w kajakarstwie i olimpijczyk, a także trener narodowych reprezentacji Chile, Portugalii, Grecji i trener koordynator polskiej reprezentacji.

O tych wiadomych mi, dzięki informacji z pierwszej ręki, pochodzących z roku 2015 i lat wcześniejszych napisałem o Zdzisławie dziesięć odcinków obrazujących Jego karierę na tym moim blogu. 

Naprawdę warto zapoznać się z niesamowitą karierą Tego wyjątkowego mieszkańca naszej gminy.

Poniżej dziesiąty odcinek obrazujący owe sukcesy.  Linki do poprzednich odcinków w treści kolejnych odcinków.

Zdjęcia i opisy dostarczył mi osobiście Zdzisław.  Ja tylko je zamieściłem na moim blogu.


Odcinek 10 - Zdzisław


Poprzedni post z tego cyklu

poniedziałek, 20 stycznia 2025

Warto posłuchać.

Warto posłuchać wywiadu z Ryszardem Florkiem.  Wywiad odbył się na portalu "Nam zależy".

Komentować nie będę, ale pod wszystkim co powiedział właściciel jednej z nielicznych globalnych polskich firm, podpisuję się obiema rękami.

Zresztą wiele z tego o czym pan Florek (polski miliarder) mówił w tym wywiadzie ja sam już wielokrotnie pisałem na tym moim blogu.  I to opisałem, bo przecież, każdy rozsądny Polak to widzi i buntuje się przeciwko tej wszechogarniającej nas głupocie aktualnie rządzących, którzy mają na celu sukces Niemców, a nie Polaków.   

Praktyczna rezygnacja z budowy CPK jest tego najbardziej oczywistym dowodem.  

Posłuchajcie pana Florka.  Turcy zainwestowali w taki odpowiednik CPK i poniesione koszty zwróciły im się po trzech latach.

Dlaczego nie można tego uczynić w Polsce?   

Odpowiedź jest oczywista - przecież jest nowe lotnisko w Berlinie i jakieś tam polaczki nie mogą zagrażać interesom lotniska w sercu imperium Europy.

Czy naprawdę jesteśmy tak głupi, aby tego nie rozumieć?

Poniżej link do rozmowy:

Wywiad z Ryszardem Florkiem


Poprzedni post z tego cyklu

niedziela, 19 stycznia 2025

Trzecie przypomnienie.

Uroczy i młody, a do tego wysoki Rafałek postanowił zostać prezydentem Polski.  

Nie wiem jaki procent wyborców Go popiera, ale ja na pewno nie.

Pełno w nim sprzeczności i nawet dochodzi do sytuacji, gdy w ciągu paru dni zaprzecza sam sobie (Ukraina).

To, moim zdaniem, pozorant, konfabulant, komediant i totalny narcyz.

Kto chce niech na Niego głosuje, ale zapewniam, że z tego nie wyniknie nic dla nas Polaków dobrego.

Obok link dotyczący owego kandydata, link, który zamieściłem Trzaczkowski w grudniu 2018 roku. 

Do dzisiaj nie otrzymałem żadnych odpowiedzi chociaż bardzo się starałem je uzyskać.

Każdy rozsądny to jednoznacznie oceni, a fanatycy pozostaną fanatykami.  Bo przecież jak powiedziała publicznie moja koleżanka - jesteś taki wspaniały, taki przystojny i w ogóle dziękuję, że jesteś.

Napisałem setki postów dotyczących Michała Dzięby, który to totalnie krytykował owego Rafałka i na żaden z nich nie otrzymałem odpowiedzi.  Zawiedli wszyscy, których pytałem.

Dlaczego?

A może to Rafał T. i powiązane z nim środowiska to uniemożliwiają?

Takie są naprawdę granice polskiej demokracji, a raczej ich brak.

środa, 15 stycznia 2025

Dwa Światy.

Są dwa Światy i nas jest dwoje (tak zresztą rozpoczyna się najpiękniejsza, moim zdaniem, piosenka Maryli Rodowicz).

Jeden nasz Świat to obecnie Maksymilianowo, a poprzednio Niemcz.

A drugi (od dziesięciu lat) to Cabo Roig.

Będąc w jednym myślę kiedy znajdę się w drugim.  

Siedząc w piękny słoneczny dzień dwunastego stycznia, przy temperaturze 24 stopni Celsjusza, na kawie nad brzegiem Śródziemnego Morza i do tego z pięknymi widokami, przypominam sobie wspaniałe październikowe grzybobranie, gdy w jednym niewielkim zagajniku znalazłem w ciągu piętnastu minut dwadziesicia cztery prawdziwki i to one głównie posłużyły mi do ugotowania tradycyjnej, w oparciu o przepis mojej Mamy, wigilijnej zupy grzybowej już w Cabo Roig.  

A następnego dnia po Wigilii "Szaleństwo" na plaży La Zenia.  25.12.2024 La Zenia

Oczywiście to tylko jeden z niezliczonych przykładów tego co mnie nurtuje w związku z tym podwójnym Światem.

Nie będę więcej porównywał czy przeciwstawiał.  

Natomiast powiem tylko jedno - życie na takie dwa Światy, moim zdaniem, jest dużo ciekawsze i intensywniejsze niż zamykanie się tylko w jednym Świecie.

Pewnie ciekawsze jest życie w jeszcze większej liczbie takich Światów, ale czym więcej tym krócej.

My dzielimy rok na pół i dlatego w obu naszych miejscach mamy stosunkowo dużo czasu.

Późno zaczęliśmy naszą przygodę z tym sposobem życia bo dopiero na emeryturze.

Jednak lepiej późno niż wcale.

To tylko taka moja osobista refleksja. 

Poniżej owa kawa nad morzem i owe prawdziwki.

Playa Flamenco styczeń 2023 rok

Wspomniany zagajnik, niestety cały las dookoła już wycięty.

Prawdziwkowe żniwa plus kilka innych zbiorów.


sobota, 11 stycznia 2025

Osielsko - gminne wspomnienia - 4

Lipiec 2009 roku w naszym ogrodzie i w naszym domu w Niemczu. 

Już od lat tam nas nie ma, ale wspomnienia pozostały. To my, czyli ja i moja żona, stworzyliśmy ten dom i ten ogród, poczynając od wiosny 1992 roku.  Niestety zawiłe koleje losu przeprowadziły nas do Maksymilianowa, lecz nasz sentyment do tego miejsca pozostał, chociaż wieloletnie zimowe pobyty na Costa Blanca nieco ów sentyment osłabiły.  Ale zawsze pamiętamy nasze wspaniałe niemczańskie życie.










     Poprzedni post z tego cyklu.

niedziela, 5 stycznia 2025

Miniona sobota w Murcji.

Lubimy tam jeździć, bo to miejsce, gdzie pierwszy raz wspólnie zamieszkaliśmy na hiszpańskiej ziemi.  Jednak pomimo licznych tamtych, delikatnie mówiąc, nieudogodnień (opisałem je wówczas na tym moim blogu) lubimy jednak z pewnym sentymentem tutaj powracać.  Zdzisław dziękujemy Tobie, a także  Alesandrze za wspaniały taras.  Za całą resztę nie dziękujemy.

Ta plaża w El Mojon to jedna z nielicznych dzikich plaż w regionie, w którym przebywamy i gdyby nie psy (czasami agresywne) puszczane luzem na tej plaży, które różnie się zachowują, byłby to ideał.  Dlaczego idąc tą wspaniałą plażą muszę co rusz się bać?  On nie gryzie.  Ludzie też nie gryzą.  A skąd tyle zła?

Wokół salinas, morze, park narodowy, dzika plaża, ptaki, widoki, Słońce, wiatr i poczucie swoistej wolności. 

Poniżej kilka zdjęć z owej minionej (04.01.25.) soboty.   A ta sobota to 20 stopni C. Słońce i lekki wiatr.

Dzika plaża
 

Dobra kawa

Hiszpańska sieć sklepów, w której dokonujemy większość zakupów.


Miejsce do ewentualnej konsumpcji nabytych towarów, a w głębi, kubki, tacki, cukier, sól i inne takie.  Wszystko za darmo i bez kontroli.

Fragment wnętrza owej Mercadony

Z drugiej strony morza.

środa, 1 stycznia 2025

Ostatki 2024 roku.

Niestety, wczoraj czyli  31.12.2024 roku, przez cały dzień padał mniej lub bardziej obfity deszcz.  Dlatego też ten Sylwester nie był zbyt udany.

To pierwszy taki nieudany Sylwester, a spędziłem ich tutaj już dziesięć.  Do tego po pierwszej, już w 2025 roku,  rozpętała się okropna burza i trwała przez kilka godzin.

To pewnie owo ocieplenie klimatu.

Jednak 31.12. w przerwie wspomnianych opadów udało mi się, chodząc po moim ulubionym deptaku, zrobić kilka zdjęć.

Poniżej dwa z nich.




piątek, 27 grudnia 2024

Trochę wiosny zimą, po pięknej kolędzie, a potem tajemnicza dziewczyna.

Od lat ta piękna kolęda w wykonaniu Krzysztofa Krawczyka jest moją ulubioną i w okresie świątecznym słucham jej, jak to się mówi, na okrągło. 

Nie samymi kolędami wypełniamy ten czas.  Dlatego przypominam piękną piosenkę Skaldów pod tytułem "Sady w obłokach", ale w wykonaniu Anny Treter.

To taki swoisty kontrapunkt.

Oba utwory wspaniałe i takie polskie

Piękna kolęda

Anna Treter

I kolejny kontrapunkt.

Madziar Polak dwa bratanki i do bójki i do szklanki.

Madziar

środa, 25 grudnia 2024

Boże Narodzenie po hiszpańsku.

Na plaży La Zenia (Orihuela Costa, południowy kraniec Costa Blanca) tradycyjne świąteczne tłumy.

Grille, toasty, muzyka, śpiewy, zabawy, kąpiele, spotkania towarzyskie i rodzinne przy wspólnym stole i wiele innych jeszcze świątecznych rozrywek i bardzo miłego spędzania świątecznego czasu przy pięknym Słońcu i w pięknym otoczeniu.

Poniżej kilka zdjęć i dwa filmiki.











poniedziałek, 23 grudnia 2024

Życzenia świąteczne i noworoczne.

 ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNO - NOWOROCZNE

Wszystkim czytelnikom mojego bloga życzę

ZDROWYCH, SPOKOJNYCH, OBFITYCH ŚWIĄT I TO POD KAŻDYM WZGLĘDEM.  ŚWIĄT UDANYCH, PEŁNYCH RADOŚCI, ZROZUMIENIA I REFLEKSJI, TOLERANCJI I WZAJEMNEJ AKCEPTACJI POMIMO OCZYWISTYCH I CORAZ WIĘKSZYCH PODZIAŁÓW, GŁÓWNIE POLITYCZNYCH.

BĄDŹMY RAZEM I WSPÓLNIE ŚWIĘTUJMY

NIE DAJMY SIE PODZIELIĆ W NASZYCH MAŁYCH SPOŁECZNOŚCIACH

ŚWIĄTUJMY WSPÓLNIE NASZE KOLEJNE BOŻE NARODZENIE

ŻYCZĘ TAKŻE 

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NA NOWY 2025 ROK.


Avenida del Cabo.  Cabo Roig.  Orihuela Costa (Costa Blanca)


Na dzikiej plaży w El Mojon (Murcia) ktoś we wielu językach wypisał na piasku "Bóg jest miłością"

Warto posłuchać - Orban

Jaka szkoda, jaka szkoda, rzec by można, parafrazując fragment utworu, który śpiewał  wspaniały krakowski bard Leszek Długosz, że nie mamy takiego Orbana, a mamy, niestety tylko Tuska.

Naprawdę warto posłuchać:

Orban w UE


Poprzedni post z tego cyklu

niedziela, 15 grudnia 2024

Był kiedyś Andrzej Lepper i już od lat Go nie ma. Powtórka.

Był ów Andrzej naturszczykiem i chciał według swojego rozumu, coś zmienić na lepsze.  Niestety był naiwny i nieostrożny.  Naraził się wielu mówiąc to co mówił.   Jak to się skończyło to każdy wie.

Historia lubi się powtarzać.

Poniżej link do moich refleksji związanych z tym co ów były wicepremier chciał zmienić.

Ale wszyscy wiemy, że był naiwny i tak naprawdę to nie miał żadnych szans.

Czy ów Nawrocki?

Dużo tego do poczytania, ale niestety na skróty nie da się dojść do prawdy.

Jednak, moim zdaniem, warto przebyć tę drogę bez skrótów. 

To kawał polskiej współczesnej historii.

Lepper i zmiany


piątek, 13 grudnia 2024

Idą Święta.

U nas świąteczna choinka.  Choinka wykonana przez Lucię z moją niewielką pomocą.  Wykonana z bambusowych patyków znalezionych na dzikiej plaży w El Mojon.

Na choince artystyczne dzieła wykonane przez Lucię i lampki od Chińczyka.

A w San Pedro del Pinatar piękny żłobek, którego kilka zdjęć zamieszczam poniżej.

Nasza choinka

Szopka w San Pedro






piątek, 6 grudnia 2024

Dzisiaj w Torrevieja

Dzisiaj w Hiszpanii było święto konstytucji z tej okazji wybraliśmy się do miasta Torrevieja, aby obejrzeć doroczną paradę organizowaną z okazji tego święta.

Pojechaliśmy autobusem z Cabo Roig do Torrevieja,  Potem kawa na nadmorskim deptaku, potem udział w paradzie, spacer wokół Placu Konstytucji i powrót na dworzec autobusowy.  Po drodze wstąpiliśmy do sklepu prowadzonego przez Litwina, w którym było dużo polskich towarów.  Kupiliśmy polską kapustę kiszoną do wigilijnych pierogów i litewskie słodycze.

Pogoda była wspaniała.  Słońce, lekki wiatr i tylko 26 stopni C.

Udany i miły wyjazd.

Przyjechaliśmy na dworzec autobusowy

Opłata za przejazd 10 km tylko 0,6 euro

Na deptaku

Jak wyżej

Fragment parady

Jak wyżej


Fragment żłobka ustawionego na Placu Konstytucji nieopodal katedry.